Konflikt w kadrze Hiszpanii. Selekcjoner rezygnuje z 15 piłkarek. "Istny kabaret"

Jorge Vilda, selekcjoner reprezentacji Hiszpanii w piłce nożnej kobiet, ogłosił listę zawodniczek powołanych na październikowe spotkania towarzyskie. Tak jak można się było spodziewać, trener nie zaprosił na zgrupowanie 15 Hiszpanek, które w ostatnich dniach zażądały jego dymisji. Na konferencji prasowej szkoleniowiec odniósł się do całego zamieszania. - To istny kabaret - stwierdził.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej kobiet odbędą się w dniach 20 lipca - 20 sierpnia 2023. Każda z drużyn rozpoczęła już przygotowania do najważniejszej imprezy. Nie inaczej jest w przypadku reprezentacji Hiszpanii. 7 i 11 października drużyna Jorge Vildy rozegra spotkania towarzyskie odpowiednio ze Szwecją oraz Stanami Zjednoczonymi. Kilka godzin temu selekcjoner podał listę 23 zawodniczek powołanych na sparingi. Wśród nich zabrakło 15 czołowych piłkarek reprezentacji. A wszystko ma związek z kontrowersjami, do jakich doszło kilka dni temu. 

Zobacz wideo Hit! Wojciech Szczęsny żartuje z Garetha Bale'a: Nie chcę psuć sobie relacji

Jorge Vilda ogłosił powołania na sparingi. Zabrakło 15 zawodniczek żądających jego dymisji

Przypomnijmy, we wrześniu odbyło się kilka konferencji prasowych z udziałem Hiszpanek oraz selekcjonera kadry. Zawodniczki oskarżały szkoleniowca m.in. o brak doświadczenia, złe przeprowadzanie treningów i nieodpowiednie relacje z drużyną. - Współpraca z nim odbija się na naszym zdrowiu psychicznym i fizycznym - mówiły. O całej sprawie poinformowały Hiszpańską Federację Piłki Nożnej (RFEF). W związku z brakiem odpowiedzi podjęły bardziej radykalne kroki i wysłały 15 oficjalnych maili z żądaniem zwolnienia trenera. Zagroziły, że jeśli Vilda pozostanie na swoim stanowisku, to one zrezygnują z gry w kadrze.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Wasilij ChamutouskiEsbecja dopadła byłego piłkarza reprezentacji Białorusi. Był na czarnej liście

Krajowa federacja zareagowała natychmiastowo. Jednak nie takiej odpowiedzi oczekiwały Hiszpanki. RFEF odrzucił możliwość dymisji trenera. Co więcej, zagroził dyskwalifikacją zawodniczek, jeśli te nie przeproszą szkoleniowca. "Piłkarki będą mogły powrócić do reprezentacji jedynie wtedy, gdy przyznają się do błędu i poproszą o wybaczenie" - czytamy. Te jednak nie zdecydowały się spełnić żądań federacji, w związku z czym nie otrzymały powołania na październikowe sparingi.

- Biorąc pod uwagę wydarzenia ostatnich dni, na zgrupowanie mogę zaprosić jedynie zawodniczki, które w stu procentach są dumne z przywileju grania dla reprezentacji, i które nie kwestionują moich metod treningowych. Ponownie postaramy się stworzyć atmosferę harmonii, rodziny i sportowej rywalizacji w zespole. Takie właśnie nastroje panowały przez ostatnie lata - podkreślił Vilda na piątkowej konferencji prasowej.

Szkoleniowiec odniósł się także do oskarżeń pod jego adresem. Hiszpan wyjawił, że powodem kontrowersji był brak odpowiedniej komunikacji w drużynie. - Piłkarki nie informowały mnie otwarcie o zastrzeżeniach, w związku z czym wątpliwości nie zostały rozwiane na czas. Apeluję do wszystkich graczy, z którymi miałem okazję współpracować, by głośno powiedzieli, jeśli mieli jakiekolwiek zastrzeżenia do moich metod pracy. Z prawdą i odwagą zajdziesz daleko. Myślę, że to całe zamieszanie zostało zaaranżowane i miało zaszkodzić naszej reprezentacji. To śmieszne, że dochodzi do takich sytuacji na światowym poziomie. To istny kabaret - kontynuował.

- Pracowaliśmy uczciwie. Brak dialogu rzeczywiście był widoczny, ale nie z mojej strony. Proszę więc o maksymalny szacunek dla tych zawodniczek, które nie protestowały przeciwko moim metodom treningowym. Teraz piłkarki, które zakwestionowały moje kompetencje, proszą o wybaczenie. To może być początek powrotu do normalności. W każdym razie nie mam zamiaru rezygnować ze stanowiska. Czuje siłę i energię, by dalej prowadzić tę drużynę - zakończył. 

Włodzimierz LubańskiLubański opowiedział o zamachu na niego. "Ludzie z karabinami, zaczęli strzelać"

Powołanie na spotkania towarzyskie otrzymało aż dziewięć zawodniczek Realu Madryt. Z kolei z grona piłkarek FC Barcelony zaproszono tylko dwie osoby - Salmę Paralluelo i Nurię Rábano. Pozostałe Hiszpanki, które otrzymały powołanie, to zawodniczki m.in. Atletico Madryt i Athletic Bilbao. 

Więcej o: