Dani Alves dementuje plotki. Kuriozalna sytuacja. "Możecie spać spokojnie"

Dani Alves poważnie kontuzjowany? Informacje o rzekomym urazie obrońcy przekazał w czwartkowy poranek Pumas UNAM. Jednak już kilka godzin później doniesienia zdementował sam Brazylijczyk. "Dzięki Bogu wszystko jest w porządku, możecie spać spokojnie" - napisał piłkarz. Nie trzeba było długo czekać na reakcję meksykańskiej drużyny. "Za ten błąd przepraszamy" - brzmi komunikat klubu.

Dani Alves grał dla FC Barcelony w latach 2008-2016. Po ośmioletniej współpracy rozstał się z katalońskim zespołem i zmienił otoczenie. W następnych sezonach występował w barwach m.in. Juventusu, PSG oraz Sao Paulo. Jednak w listopadzie 2021 roku powrócił na Camp Nou. Druga przygoda z Barceloną potrwała zaledwie kilka miesięcy. W lipcu 2022 roku zasilił szeregi Pumas UNAM. W nowym zespole rozegrał 12 meczów, w których zanotował cztery asysty. W ostatnich dniach w meksykańskiej drużynie doszło do ogromnego zamieszania, którego głównych bohaterem został nie kto inny, jak właśnie Dani Alves. 

Zobacz wideo "Zatrudniliśmy szkoleniowców z zagranicy, których nazwisk nie poznamy. PZPN nie oszczędza"

Messi i jego samolotyFrancuzi wzięli pod lupę loty Messiego. Porażające. 150 lat

Kuriozalna sytuacja z udziałem Daniego Alvesa. Pumas UNAM wydał nieprawdziwe oświadczenie. Kibice byli o krok od zawału

Pumas UNAM poinformowało w czwartek, że Brazylijczyk doznał poważnej kontuzji. Władze klubu mówiły o urazie przyśrodkowego więzadła pobocznego prawego kolana. Kontuzja wiązała się z wykluczeniem Alvesa z rywalizacji na kilka tygodni. To bardzo zaniepokoiło nie tylko kibiców meksykańskiej drużyny, ale także rodaków piłkarza. Bowiem tak poważny uraz mógł wyeliminować Brazylijczyka z udziału na mistrzostwach świata w Katarze, które rozpoczynają się już za niespełna dwa miesiące. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Na szczęście fanów uspokoił sam zawodnik. Alves przyznał, że doszło wręcz do kuriozalnej i niecodziennej sytuacji. Klub wydał nieprawdziwe oświadczenie na temat stanu jego zdrowia. Piłkarz rzeczywiście doznał urazu, ale nie jest on aż tak poważny.

"Sądzę, że ten, kto wydał to oświadczenie, nie miał wszystkich danych w tej sprawie. Podczas treningu mój przyjaciel Diogo uderzył mnie. Miało to miejsce w samej końcówce ćwiczeń. Na wszelki wypadek podjęliśmy decyzję o tym, że nie wystąpię w kolejnym meczu. Nie było sensu ryzykować, tym bardziej że przed nami wielkie cele do zrealizowania. Ale dzięki Bogu wszystko jest w porządku, możecie spać spokojnie" - napisał Alves w mediach społecznościowych.

Na oświadczenie Brazylijczyka natychmiast zareagował jego pracodawca. "Chcemy wyjaśnić nieporozumienie w sprawie kontuzji naszego zawodnika. Piłkarz rzeczywiście został uderzony w kolano pod koniec treningu. W celach ostrożności nie uwzględniliśmy go w kadrze na mecz z Ciudadem Juarez. Uraz wymaga podstawowego leczenia i odpoczynku. Z powodu niewłaściwej komunikacji doszło do opublikowania błędnej informacji. Za ten błąd przepraszamy Daniego Alvesa" - podkreślili Meksykanie.

Michniewicz zadowolony. Matty Cash wraca do zdrowiaMichniewicz zadowolony. Matty Cash wraca do zdrowia

Teraz przed Brazylijczykiem kilka dni odpoczynku, zanim wróci do rywalizacji klubowej. Mimo że Alves nie jest w szczytowej formie, to może spodziewać się powołania na mistrzostwa świata. Brazylia trafiła do grupy G, w której zmierzy się kolejno z Serbią, Szwajcarią oraz Kamerunem. 

Więcej o: