Skandaliczne sceny. Bramkarz został obrzucony petardami. Mecz przerwany [WIDEO]

Skandalem zakończył się mecz Pucharu Chile pomiędzy zespołami Universidad Catolica i Universidad de Chile. Kibice gospodarzy rzucali petardy w kierunku bramkarza rywali, Martina Parry. Piłkarz doznał urazu ucha i musiał zostać przewieziony do szpitala. Sędzia natychmiast przerwał spotkanie.

Na 28 września zaplanowano rewanżowy mecz ćwierćfinałowy Pucharu Chile pomiędzy drużynami Universidad Catolica i Universidad de Chile. Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem, jednak już po kilku minutach sędzia musiał je przerwać. Wszystko za sprawą skandalicznego zachowania kibiców gospodarzy. 

Zobacz wideo Marcel Desailly wspomina mistrzostwa, w których brał udział. "Pamiętam, że pocałowałem trofeum"

Skandal podczas meczu w Chile. Bramkarz został obrzucony petardami

Zespół Universidad de Chile kilka dni wcześniej wygrał pierwszy mecz 1:0. Piłkarze Universidad Catolica już w 5. minucie rewanżu zdobyli jednak bramkę, która dała im wyrównanie w dwumeczu. Fani gospodarzy tak się z tego cieszyli, że zdecydowanie zapomnieli o zdrowym rozsądku. Postanowili obrzucić bramkarza rywali, Martina Parrę petardami. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Kamery telewizyjne zarejestrowały moment, w którym niebezpieczne materiały pirotechniczne wylądowały i wybuchły tuż obok piłkarza. Parra natychmiast złapał się za uszy i padł na murawę. Musiał zostać przetransportowany do szpitala w Santiago. Sędzia natomiast natychmiast przerwał mecz. O dalszych losach rywalizacji zdecyduje chilijska federacja. 

Martin Parra przeszedł niezbędne badania, a pierwsze informacje na temat stanu jego zdrowia przekazał trener Universidad de Chile, Sebastian Miranda. - Jego stan jest stabilny, ale przebywa pod obserwacją. Jest bardzo zszokowany zaistniałą sytuacją. Ważne jest to, że wraca do zdrowia - powiedział lokalnym reporterom. 

Z komunikatu, który pojawił się później na oficjalnej stronie klubu wynika, że bramkarz doznał "Ostrego urazu akustycznego" i nie będzie w stanie trenować przez kilka najbliższych dni. 6 października ma przejść kolejne badania, które wykażą, jak szybko będzie mógł wrócić do uprawiania sportu. Universidad de Chile wystosował natomiast oświadczenie, w którym domaga się surowego ukarania Universidad Catolica i sprawców zdarzenia. Wskazano, że to już nie pierwszy tego typu incydent z udziałem kibiców rywali, a mecz pierwotnie miał odbywać się bez ich udziału. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.