Były piłkarz Evertonu powołany do rosyjskiej armii

W Rosji ogłoszono częściową mobilizację. Jedną z osób, która otrzymała powołanie do wojska, jest Dinijar Bilaletdinow, były piłkarz Evertonu i Lokomotiwu Moskwa. O całej sprawie poinformowały rosyjskie media. Później doniesienia te potwierdził ojciec 37-latka. - Syn stawi się w wyznaczonym miejscu - wyjawił krewny Bilaletdinowa.

Inwazja Rosji na Ukrainę trwa już od siedmiu miesięcy. W trakcie wojny życie straciło tysiące żołnierzy oraz cywilów. Doszło także do aktów terroru, zakrawających nawet o ludobójstwo. Jednak końca walk nie widać. Co więcej, kilka dni temu Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację. To oznacza, że do wojska zostaną włączeni ci, którzy znajdują się w rezerwie. Wśród nich nie brakuje sportowców. Powołanie otrzymał także Dinijar Bilaletdinow.

Zobacz wideo Lewandowski i Szewczenko na murawie. Wyjątkowa chwila dla Ukrainy i Polski

Dinijar Bilaletdinow wezwany do wojska. "Nieścisłość w prawie"

W przeszłości 37-latek należał do grona najbardziej utalentowanych rosyjskich piłkarzy. W "Sbornej" występował w latach 2005-2012. W drużynie narodowej rozegrał 46 spotkań, w których zdobył sześć goli. Największym osiągnięciem był udział w półfinale mistrzostw Europy w 2008 roku. Wówczas Rosja po dogrywce pokonała 3:1 Holandię i wywalczyła brązowy medal. Po dziesięciu latach od ostatniego meczu w barwach narodowych Bilaletdinow znów będzie musiał pomóc ojczyźnie. Tym razem wystąpi jednak w zupełnie innej roli. 

Karol ŚwiderskiReprezentant Polski wyceniony. 15 mln euro. I to minimum

Rosyjskie media poinformowały kilka dni temu, że Bilaletdinow został wezwany do odbycia służby wojskowej. Doniesienia te potwierdził także ojciec byłego piłkarza. - Tak. Mój syn naprawdę został wezwany do wojska. Trudno mówić o emocjach, które nam towarzyszom. On nigdy nie był w armii. W przeszłości odbył służbę zasadniczą, która była zorientowana na sport. Miało to miejsce 19 lat temu. Złożył wówczas przysięgę, ale służył w sekcji sportowej - wyjawił ojciec Bilaletdinowa w rozmowie z portalem Sports.ru.

W teorii mobilizacja powinna pominąć byłego piłkarza. Do odbycia służby wojskowej są Rosjanie, którzy nie ukończyli jeszcze 35. roku życia. Natomiast Bilaletdinow w lutym obchodził 37 urodziny. Mimo to były reprezentant "Sbornej" otrzymał wezwanie.

- Mamy tu pewną nieścisłość. Ustawa mówi o powoływaniu obywateli do 35. roku życia. Tak czy inaczej, syn stawi się w wyznaczonym miejscu. Wtedy okaże się, czy wezwanie było właściwe, czy też przedwczesne. Wszystko może się zdarzyć - podkreślił ojciec Bilaletdinowa. 

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Selekcjoner kadry U-17 Marcin WłodarskiSkandal alkoholowy w reprezentacji Polski U-17. Dwóch piłkarzy wyrzuconych

Rosjanin rozpoczynał karierę w barwach Lokomotiwu Moskwa, z którym zdobył dwa mistrzostwa kraju. W 2009 roku zmienił otoczenie i przeniósł się na Wyspy Brytyjskie. Tam występował w drużynie Evertonu. Po trzech sezonach wrócił do ojczyzny i grał dla takich zespołów, jak Spartak Moskwa, Anży Machaczkała oraz Rubin Kazań. Karierę zakończył przed czterema laty w litewskim FK Trakai.

Więcej o: