Skandaliczne sceny w Paryżu. Z trybun poleciały... banany [WIDEO]

Do rasistowskich scen doszło wczoraj, 27 września, podczas towarzyskiego meczu Brazylii z Tunezją. Po bramce strzelonej na 2:1 Richarlision podbiegł do narożnika i celebrował trafienie. Na radość piłkarza Tottenhamu odpowiedzieli kibice. Spotkanie było rozegrane na neutralnym boisku w Paryżu, na stadionie Parc des Princes.

„Napastnik Tottenhamu i reprezentacji Brazylii mówił o oszczerstwach, których doznał podczas dzisiejszego meczu. Powiedział, że podczas celebracji nie dostrzegł rasistowskich oszczerstw, ale ma nadzieję, że te osoby zostaną ukarane", napisała Isabelle Costa, reporterka stacji s1 live.

Zobacz wideo Mundial. 18-karatowy skarb już w Polsce. Mogą go dotknąć dwie osoby

O co poszło? Po strzelonej bramce Richarlison podbiegł do narożnika. Zatrzymał się przy chorągiewce, gdzie zaraz zbierał od kolegów gratulację. W tym czasie z trybun poleciało kilka przedmiotów, tym banany. Jego kolega z drużyny, Fred, jeden z bananów odkopnął za końcową linię.

Takie zachowania są niepokojące, choć kibice z Francji znani są z impulsywnych reakcji i rzucania różnych przedmiotów z trybun. Do pamięci przeszły okropne wydarzenia sprzed ponad roku z Nicei, gdzie kibice wtargnęli na murawę podczas meczu Nicei z Marsylią. Wówczas doszło nawet do bójki między chuliganami, a piłkarzami.

Sytuacja z meczu Brazylii z Turcją przywodzi na myśl także reakcję innego czarnoskórego piłkarza, Daniego Alvesa. Osiem lat temu podczas meczu Villarrealu z Barceloną z trybun został wyrzucony banan w kierunku byłego obrońcy Barcelony. Alves ku zdziwieniu wszystkich zjadł go i jakby nigdy nic kontynuował grę… Ten gest natychmiast się rozpowszechnił się i został jednym z symboli w walce z rasizmem płynącym z trybun. Do tzw. „bananowej akcji", którą rozpoczął wówczas klubowy kolega Daniego Alvesa, Neymar, dołączyło wielu piłkarzy publikując zdjęcia z owocem. W tym m.in. Robert Lewandowski.

Warto dodać, że na wczorajszym meczu, w którym Brazylia ostatecznie rozgromiła Tunezję (spotkanie skończyło się wynikiem 5:1), sporą część kibiców stanowili właśnie fani sympatyzujący reprezentacji Tunezji. W samym Paryżu mieszka sporo imigrantów z tego kraju i przeważali na trybunach Parc des Princes.

Więcej o: