Niemcy z trwogą patrzyli na mecz z Anglią. "Nie daje wiele nadziei"

Poniedziałkowy hit Ligi Narodów pomiędzy Anglią a Niemcami zakończył się remisem 3:3. W niemieckich mediach rozgorzała dyskusja na temat gry reprezentacji i jej możliwego wyniku na mistrzostwach świata. "Nie daje nam wiele nadziei", "chaotyczna wydajność", "wątpliwości" - czytamy.

Reprezentacja Niemiec zremisowała na wyjeździe z Anglią 3:3. Podopieczni Hansiego Flicka prowadzili na Wembley 2:0, ale gospodarze nie tylko wyrównali, ale także objęli prowadzenie. Remis trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry uratował Kai Havertz. Jednakże niemieckich dziennikarzy wyniki kadry nie napawają optymizmem.

Zobacz wideo Lewandowski, Szczęsny i polscy kibice. Biało-czerwone szaleństwo w Cardiff

"Ten mecz nie daje nam wiele nadziei przed mistrzostwa świata". Niemcy rzutem na taśmę ratują remis w meczu z Anglią

Niemcy przystępowali do spotkania na Wembley w nie najlepszych nastrojach, ponieważ trzy dni wcześniej ulegli Węgrom 0:1. Mecz z Anglikami miał być dla nich odwróceniem losu i powrotem na właściwe tory. Strzelanie rozpoczęło się w drugich 45. minutach. Niemcy po golach Guendogana i Havertza wyszli na dwubramkowe prowadzenie, ale oddali inicjatywę i Anglia w 83. minucie meczu prowadziła 3:2. Cztery minuty później Kai Havertz zdołał wykorzystać błąd Nicka Pope'a i ustalił wynik meczu na 3:3.

- Ten mecz nie daje nam wiele nadziei przed mistrzostwami świata. Trzy dni po kłopotliwej porażce z Węgrami 0:1 żegnamy się z Ligą Narodów. Po zaledwie czterech szansach na zdobycie bramki udało się wykorzystać trzy z nich - komentuje Cristian Falk na łamach "Sport Bilda", studząc entuzjazm rodaków przed mundialem w Katarze.

"Chaotyczna wydajność" drużyny Hansiego Flicka

Dużo wątpliwości w "Kickerze" wyraża także ekspert Oliver Hartmann. Jego zdaniem reprezentacja Niemiec miała zmazać porażkę z Węgrami, a z Anglią dała jeszcze więcej powodów do niepokoju. - Hansi Flick liczył na rozpęd. Zamiast tego, remis w starciu dwóch rozczarowujących drużyn, podsyca wątpliwości, czy niemiecka drużyna narodowa będzie rzeczywiście przygotowana do mistrzostw świata - czytamy. 

Oliver Hartmann nazywa spotkanie na Wembley "Chaotyczną wydajnością", ale nie ukrywa, że gra reprezentacji Niemiec ani trochę go nie przekonuje: - Mamy świadomość, że niemiecka drużyna na siedem tygodni przed startem mistrzostw świata, które zacznie meczem z Japonią, wciąż jest niepokojąco daleko od swoich własnych możliwości, a jeszcze dalej od szczytu świata.- wyraża niepokój ekspert.

Reprezentacja Niemiec pierwszy mecz na mistrzostwach świata w Katarze zagra 23 listopada o godzinie 14:00. Następnym rywalem zespołu Flicka będzie Hiszpania, 27 listopada o godzinie 20:00. Zmagania grupowe Niemcy zakończą przeciwko Kostaryce, 1 grudnia o godzinie 20:00.

Więcej o: