W to aż trudno uwierzyć. Rzut karny, bo... obrońca złapał nagle piłkę w ręce [WIDEO]

Reprezentacja Meksyku do lat 20 pokonała 2:1 rówieśników ze Stanów Zjednoczonych w meczu rozgrywanym w ramach towarzyskiego turnieju Revelations Cup 2022. Po spotkaniu nie mówi się jednak o wyniku, a o zachowaniu meksykańskiego obrońcy, który z niezrozumiałych przyczyn... złapał piłkę w ręce we własnym polu karnym.

Revelations Cup to międzynarodowy turniej piłkarski organizowany przez Meksykański Związek Piłki Nożnej (FMF) dla drużyn narodowych do lat 20. W tym roku odbywa się jego druga edycja. Drużyna Meksyku do lat 20 rozpoczęła ją od remisu 1:1 z Paragwajem, natomiast Amerykanie na początek zmagań wygrali 3:1 z Peru.

Zobacz wideo Dlaczego piłkarze tak dużo zarabiają?

Niezrozumiałe zachowanie obrońcy Meksyku U20

W drugim meczu turnieju reprezentacja Meksyku do lat 20 odniosła pierwsze zwycięstwo. Młodzieżowa drużyna tego kraju wygrała 2:1 ze Stanami Zjednoczonymi w spotkaniu rozgrywanym na Ciudad de los Deportes w dzielnicy Benito Juarez. W sieci zrobiło się głośno nie tyle o samym wyniku, ile o sytuacji, która doprowadziła do gola dla Amerykanów.

W 33. minucie w polu karnym Meksyku doszło do sporego zamieszania. Obrońcy skuteczni bronili dostępu do własnej bramki, aż w pewnym momencie piłkarz drugiej drużyny Sportingu Lizbona, Jesus Alcantar niespodziewanie... złapał piłkę w ręce. Do sieci trafiły nagrania z tego zdarzenia i trudno zrozumieć powód, dla którego 19-latek zdecydował się na taki krok.

Arbiter spotkania nie miał innego wyjścia i podyktował rzut karny na rzecz reprezentantów USA, a po chwili do siatki trafił Diego Luna. Nie dało to jednak żadnej korzyści, bowiem mecz zakończył się wygraną Meksyku 2:1.

Awantura w meksykańskim związku ws. kadry U20

W ostatnich miesiącach sytuacja wokół młodzieżowej reprezentacji Meksyku jest bardzo napięta. Pod koniec czerwca zespół do lat 20 przegrał po serii rzutów karnych z Gwatemalą w ćwierćfinale mistrzostw Concacaf U20. Samo odpadnięcie z turnieju było najmniejszym problemem. W efekcie młodzi Meksykanie stracili szansę na udział w mistrzostwach świata w 2023 roku i igrzyskach olimpijskich w 2024 roku.

Szczególnie dotkliwy dla meksykańskiej federacji był brak możliwości gry na igrzyskach. Reprezentacja tego kraju na trzech ostatnich turniejach olimpijskich sięgała po medale - w Londynie w 2012 roku po złoty, a w Tokio w 2020 roku po brązowy. Fakt ten rozzłościł Gerardo Torrado, dyrektora sportowego Meksykańskiej Federacji Piłki Nożnej.

- To bardzo duży cios nie uczestniczyć w mundialu i igrzyskach olimpijskich. To nie jest piłka nożna, na którą zasługują kibice, ani na którą pracujemy. Uzyskany wczoraj wynik jest zawstydzający i nigdy nie powinien mieć miejsca. Poprosiłem o dogłębną analizę tego, co się stało, aby podjąć niezbędne środki - powiedział Torrado tuż po przegranym spotkaniu z Gwatemalą.

Efektem porażki było zwolnienie trenera, Luisa Pereza, którego zastąpił Adrian Sanchez. Nowy selekcjoner kadry U20 stwierdził jednak, że aby cokolwiek się zmieniło, muszą nadejść gruntowne zmiany. - Przeszedłbym do podstaw: treningu mentalnego. Podstawy pewności siebie, bezpieczeństwa, poczucia własnej wartości, a następnie rozwiniemy temat "piłka nożna". Trening mentalny musi być stały, codziennie; żeby ludzie byli zaangażowani w tę pracę, bo czasami mylimy się, że mentalność to "podekscytowanie", a podekscytowanie to wysiłek fizyczny, który pomaga - mówił nowy selekcjoner.

Więcej o:
Copyright © Agora SA