Barcelona zarobi na "wirusie FIFA". Nawet kilka milionów

- FIFA sporo zapłaci za kontuzję Ronalda Araujo, której nabawił się w meczu towarzyskim z Iranem - informuje hiszpańskie Mundo Deportivo. Według Programu Ochrony Zawodników kwota wypłacana na konto Katalońskiego klubu będzie ogromna, a liczone będą konkretne dni, które obrońca opuści z uwagę na uraz, do jakiego doszło na kadrze.

- Według regulaminu zatwierdzonego w grudniu 2018 r. FIFA będzie płacić maksymalnie 20 458 € dziennie za kontuzjowanego gracza, o ile przerwa potrwa dłużej niż 28 dni – podaje hiszpański dziennik.

Zobacz wideo Lewandowski, Szczęsny i polscy kibice. Biało-czerwone szaleństwo w Cardiff

Mecz towarzyski Urugwaj – Iran. Obie reprezentacje zakwalifikowały się na zbliżające mistrzostwa świata. Przed turniejem nikt nie chce szarżować, ale obaj selekcjonerzy podchodzą do meczu poważnie wystawiając niemal galowe jedenastki. W barwach Urugwaju cały mecz zagrali między innymi napastnik Liverpoolu, Darwin Nunez, pomocnik Realu Madryt, Federico Valverde czy największa gwiazda Urugwaju, Luis Suarez. Mimo opuszczenia Starego Kontynentu i związania się z Nacional z rodzimej ligi, Suarez nadal jest filarem i kapitanem kadry.

Po niespełna minucie Ronald Araujo dał sygnał, że coś jest nie tak. Uraz początkowo wyglądał dość niegroźnie. Wstępne doniesienia mówiły o mikro-urazie, jednak kilka dni temu Javi Miguel z AS podał komunikat, że to poważna kontuzja dotycząca uda. Barcelona może nawet liczyć na blisko dwa miliony euro „odszkodowania", biorąc pod uwagę przerwę, która po operacji może wynieść nawet trzy miesiące. 

Bernardo SilvaWielki cel transferowy Barcy. "Brakujący element w układance Xaviego"

Koniec końców dla samego Araujo celem numer jeden był mundial, który byłby dla niego pierwszym wielkim turniejem w karierze. W przypadku operacji, którą ma przejść, może o nim jednak zapomnieć. 23-latek w kadrze rozegrał jedynie 12 spotkań, ale w narodowych barwach jest podstawowym stoperem w drużynie. W Katarze Urugwaj będzie podejmował Portugalię, Ghanę i Koreę Południową.

Więcej o: