Kreatywność niektórych piłkarzy podczas celebracji bywa zaskakująca. Francesco Totti na Stadio Olimpico w Rzymie robił sobie selfie, Marco Reus wraz z Pierre-Emerick Aubameyangiem zakładali maski Batmana i Robina. A co postanowił zrobić piłkarz Catanzaro po wpakowaniu piłki do siatki?
W sobotę w ramach piątej kolejki włoskiej Serie C drużyna Catanzaro na własnym stadionie zmierzyła się z ACR Messina. Gospodarze bez problemów wygrali 3:0. Dwoma golami popisał się 26-letni pomocnik Jari Vandeputte. W 62. minucie przy trafieniu na 2:0 piłkarz zdecydował się na nietypową formę celebracji gola.
Tuż po skierowaniu piłki do bramki Vandeputte wraz z kolegami z drużyny pobiegł do volkswagena znajdującego się obok murawy. Piłkarze wsiedli do auta i właśnie tam świętowali zdobytego gola. Mówi się, że była to zaplanowana akcja marketingowa włoskiej firmy "Bencivenni Auto", czyli jednego ze sponsorów drużyny Catanzaro.
Po pięciu kolejkach liderem tabeli Serie C jest wspomniane Catanzaro. Zawodnicy Vincenzo Vivariniego zebrali 13 punktów i dzięki znakomitemu bilansowi bramkowemu wyprzedzają m.in. Crotone, które jeszcze kilka sezonów temu występowało w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech.