Anglicy mają już dość. Żądają zmian w reprezentacji. Dwa miesiące przed MŚ

"Gareth Southgate nie stał się nagle złym trenerem. On nigdy nie był wystarczająco dobry, by pracować z kadrą. On marnuje najbardziej utalentowane pokolenie angielskich piłkarzy od lat i nikt nic z tym nie robi" - to tylko jedna z wielu krytycznych opinii na temat selekcjonera reprezentacji Anglii. Na niespełna dwa miesiące przed mundialem Southgate znalazł się pod ostrzałem angielskich mediów.

"To i tak dziwny mundial, bo wszystkie znane nam dotychczas sposoby przygotowań musieliśmy wyrzucić do kosza. Ale co powiecie dodatkowo na brak gola z otwartej gry przez blisko 500 minut? Jak zapatrujecie się na trzy porażki w pięciu meczach, zwieńczone piątkowym 0:1 z Włochami? Jak podsumujecie spadek z Dywizji A Ligi Narodów?" - pytał retorycznie Barney Ronay z "The Guardian" po kolejnym słabiutkim występie reprezentacji Anglii.

Zobacz wideo Najlepsze podsumowanie reprezentacji Polski. "Wciąż nie dowierzam"

W przedostatniej kolejce Ligi Narodów wicemistrzowie Europy przegrali w Mediolanie z Włochami, co przesądziło o ich pierwszym w historii spadku z Dywizji A. Drużyna Garetha Southgate'a kontynuuje fatalną serię, co budzi mnóstwo obaw i kontrowersji przed rozpoczynającymi się za dwa miesiące mistrzostwami świata.

Anglicy w tej edycji Ligi Narodów się skompromitowali. Zespół Southgate'a dwukrotnie przegrał z Węgrami (0:1, 0:4), zremisował (0:0) i przegrał (0:1) z Włochami oraz zremisował z Niemcami (1:1). Anglicy grają źle, nie zdobywają punktów i mają problemy ze strzelaniem goli. Jedyną bramkę, jaką zdobyli w tej edycji Ligi Narodów, jest trafienie Harry'ego Kane'a z wyjazdowego meczu z Niemcami. Trafienie z rzutu karnego w 88. minucie.

Spain Soccer Champions LeagueHiszpanie oszaleli na punkcie Lewandowskiego. Tylko jeden piłkarz był lepszy

Po piątkowej porażce w Mediolanie na drużynę spadła potężna krytyka, a część mediów domagała się nawet zwolnienia Southgate'a jeszcze przed mistrzostwami świata. "Wygwizdany drugi raz z rzędu, musiał stawiać czoła niewygodnym pytaniom. Na przykład o mecz z Niemcami. Jeśli Anglia go nie wygra, będzie miała najdłuższą serię bez zwycięstwa od 1958 roku" - czytamy w "Sunday Times".

I dalej: "Musimy się uszczypnąć, by sobie przypomnieć, że ten sam facet 15 miesięcy temu doprowadził nas do wicemistrzostwa Europy. Southgate był o kilka strzałów od pierwszego trofeum dla Anglii od 55 lat. A gdzie jest dziś? Mecz z Niemcami wygląda na najważniejszy od tamtego finału na Wembley. To ostatnia szansa na zatrzymanie fatalnej serii i przywrócenie wiary przed mistrzostwami świata. (...) Będzie o to jednak bardzo trudno, bo nasza reprezentacja nagle zniknęła, a jej selekcjoner wygląda na czarodzieja, któremu skończyły się sztuczki".

Southgate w ogniu krytyki

"Trzy porażki i dwa remisy - nie pamiętam gorszych wyników naszej reprezentacji w ostatnich 55 latach. Ale Southgate nie stał się nagle złym trenerem. On nigdy nie był wystarczająco dobry, by pracować z kadrą. Mogliśmy zwolnić go cztery lata temu po porażce z Chorwacją w półfinale MŚ. Mogliśmy zwolnić go rok później, gdy w Lidze Narodów ośmieszyła nas Holandia. Ale on pracuje dalej i to się nie zmieni, prawda? Southgate marnuje najbardziej utalentowane pokolenie angielskich piłkarzy od lat i nikt nic z tym nie robi" - na tych samych łamach napisał Rod Liddle.

"Jedynym pozytywem tej sytuacji jest fakt, że tym razem nie oskarżymy kadry o to, że szczyt formy osiągnęła zbyt szybko. Reprezentacja Anglii w tym momencie jest najsłabsza i najbardziej niespójna w trakcie sześcioletniej już kadencji Southgate'a" - czytamy w "The Guardian".

Marek Citko"Popularność tak wielka, że go wykańczała". "Marek rozdał 40 milionów autografów"

"Minęło ponad 440 dni, odkąd zagraliśmy w finale mistrzostw Europy, a mamy coraz więcej dowodów na to, że od tamtej pory kadra cofnęła się w rozwoju. Southgate uznał mecz z Włochami za krok w dobrym kierunku, ale zrobił to tylko dlatego, że nie był to występ tak żenujący jak porażka 0:4 z Węgrami. Takie uzasadnienie nie jest jednak żadnym pocieszeniem na niespełna dwa miesiące przed pierwszym meczem mundialu" - to korespondencja szefa działu BBC - Phila McNulty'ego.

"Kluczowym pytaniem dla reprezentacji Anglii i jej kibiców powinno być: kiedy ta błyskotliwa kadra stała się jedną wielką niemocą?" - pytał Rob Dorsett ze Sky Sports.

Krok dalej poszli dziennikarze "The Telegraph", którzy wymienili już nazwiska potencjalnych następców Southgate'a. "Poważne reprezentacje mają selekcjonerów ze swojego kraju. U nas jest jednak jeden duży problem: najpoważniejsi kandydaci mają już zajęcia. Tak jest w przypadku Eddiego Howe'a, Grahama Pottera, Franka Lamparda i Stevena Gerrarda" - czytamy.

W poniedziałek, na zakończenie Ligi Narodów, Anglicy zagrają u siebie z Niemcami. Na MŚ drużyna Southgate'a zagra kolejno z Iranem, USA i Walią.

Więcej o: