Luis Enrique zabrał głos w sprawie buntu w reprezentacji Hiszpanii. Poparł związek

Ciąg dalszy skandalu w Hiszpanii. 15 piłkarek drużyny narodowej zażądało zwolnienia trenera Jorge Vildy. Zawodniczki zagroziły także rezygnacją z gry w kadrze. Jednak presji Hiszpanek nie zamierza ulec krajowa federacja. Jej stanowisko popiera Luis Enrique. - Nie mam żadnych wątpliwości, że RFEF poradzi sobie z tą sprawą w najlepszy możliwy sposób - podkreślił selekcjoner męskiej kadry.

W Hiszpanii doszło do bezprecedensowej sytuacji. O całej sprawie poinformował "ESPN". We wrześniu odbyło się kilka konferencji prasowych z udziałem piłkarek oraz selekcjonera kadry, Jorge Vildy. Zawodniczki oskarżały szkoleniowca m.in. o brak doświadczenia, złe przeprowadzanie treningów i nieodpowiednie relacje z drużyną. - Współpraca z nim odbija się na naszym zdrowiu psychicznym i fizycznym - mówiły piłkarki. O całej sprawie poinformowały Hiszpańską Federację Piłki Nożnej (RFEF). W związku z brakiem odpowiedzi podjęły bardziej radykalne kroki i wysłały 15 oficjalnych maili z żądaniem zwolnienia trenera. Zagroziły, że jeśli Vilda pozostanie na swoim stanowisku, to one zrezygnują z gry w kadrze. 

Zobacz wideo Lewandowski wrócił do domu. Reakcja kibiców podzielona

Luis Enrique zabrał głos ws. skandalu w Hiszpanii. Selekcjoner stanął po stronie federacji. Piłkarki reagują na pomówienia

Krajowa federacja bardzo szybko odpowiedziała na wniosek zawodniczek. Jednak z pewnością nie takiej reakcji oczekiwały piłkarki. "Federacja nie pozwoli zawodniczkom kwestionować kompetencji selekcjonera oraz jego sztabu szkoleniowego. Nie pozwolimy, by piłkarki wybierały trenera. To leży w naszej gestii" - czytamy w oświadczeniu RFEF. Co więcej, działacze zagrozili, że jeśli Hiszpanki odmówią przyjęcia powołania, to zostaną zdyskwalifikowane. "Federacja w pełni popiera trenera. Piłkarki będą mogły powrócić do reprezentacji jedynie wtedy, gdy przyznają się do błędu i poproszą o wybaczenie" - podkreślono.

Zbigniew Boniek i Robert LewandowskiZbigniew Boniek najpierw nazwał Lewandowskiego papieżem, a potem skrytykował

Stanowisko RFEF popiera Luis Enrique. Selekcjoner męskiej reprezentacji Hiszpanii przyznał w rozmowie z Diario AS, że federacja postępuje prawidłowo. - To nie jest normalna sytuacja. Z pewnością trudno będzie rozwiązać ten konflikt, ale nie mam żadnych wątpliwości, że RFEF poradzi sobie z tym w najlepszy możliwy sposób. Ja sam nie mogę nic doradzić działaczom, ponieważ nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją - podkreślił trener. 

Jednak to nie koniec skandalu. Na postawę RFEF i doniesienia mediów odpowiedziały zawodniczki. Kilka piłkarek, w tym Ona Batlle, opublikowały w mediach społecznościowych oświadczenia, w których potwierdzają, że chciały zwrócić uwagę związku na problemy w drużynie. Jednocześnie zaprzeczają, jakoby zagroziły federacji, że zrezygnują z gry dla reprezentacji. W każdym poście jest jedno wspólne przesłanie. "Wiemy, że naszą rolą nie jest wybór szkoleniowca. Chcemy jednak, by ktoś zajął się naszymi obawami" - czytamy.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Nasser Al-Khelaifi i Javier TebasPrezes PSG zaczął pouczać Barcelonę. Szef La Ligi nie wytrzymał tej hipokryzji

Nie wiadomo, jaki finał będzie miała sprawa. Umowa Vildy obowiązuje do 2024 roku. Zgodnie z deklaracjami RFEF, trener wypełni kontrakt w całości. Już za kilka dni szkoleniowiec wyśle także powołania na październikowe spotkania towarzyskie (ze Szwecją i USA), które mają sprawdzić poziom drużyny przed mistrzostwami świata. Mundial odbędzie się w dniach 20 lipca - 20 sierpnia 2023.

Więcej o: