Reprezentacja Rosji wraca do gry. W sobotę czeka ją mecz towarzyski

Reprezentacja Rosji w piłce nożnej wraca do gry. Działacze tamtejszej federacji w końcu znaleźli rywala, który zgodził się na rozegranie meczu towarzyskiego. Wybór padł na Kirgistan, który zajmuje 95. miejsce w rankingu FIFA.

W związku z wybuchem wojny na Ukrainie, rosyjski sport przestał mieć jakiekolwiek znaczenie na arenie międzynarodowej. Tamtejsza reprezentacja została wykluczona ze wszystkich rozgrywek UEFA oraz FIFA. Zdyskwalifikowano ją także z udziału w eliminacjach do Euro 2024. Ostatni mecz rosyjska kadra rozegrała w listopadzie zeszłego roku (przegrała 0:1 z Chorwacją). 

Zobacz wideo Poruszony Lewandowski o ukraińskiej opasce: Sam ją lepiłem, sklejałem

Rosja zagra z Kirgistanem w meczu towarzyskim

Działacze przez długi czas szukali drużyny, która zgodziłaby się zagrać w meczu towarzyskim. Ostatecznie udało im się znaleźć rywala. Będzie nim Kirgistan, a spotkanie odbędzie się już w najbliższą sobotę o 16:00. 

Rywal reprezentacji Rosji jest członkiem azjatyckiej federacji piłkarskiej. Nie należy do grona najsilniejszych drużyn na tym kontynencie, a w rankingu FIFA plasuje się na 95. miejscu. W 2019 roku po raz pierwszy w historii awansował do Pucharu Azji, z którym pożegnał się w 1/8 finału, przegrywając po dogrywce 2:3 ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Kirgistan zakwalifikował się także do kolejnej edycji tego turnieju, która odbędzie się w przyszłym roku. W grupie eliminacyjnej zmierzył się z Tadżykistanem, Singapurem i Mjanmą. Ostatecznie zajął w niej drugie miejsce z dorobkiem siedmiu punktów. Co ciekawe, jeszcze do niedawna w tej kadrze grał znany z występów w polskich klubach Edgar Bernhardt. W przeszłości był zawodnikiem między innymi Cracovii i GKS-u Tychy. 

PZPN zgłosił się do Czerczesowa z ofertą pracy. PZPN zgłosił się do Czerczesowa z ofertą pracy. "Zadzwonili oficjalnie"

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jeszcze niedawno wydawało się, że reprezentacja Rosji zagra także z Bośnią i Hercegowiną. Mecz miał odbyć się 19 listopada. Bośniacka federacja została bardzo skrytykowana za podjęcie takiej decyzji i ostatecznie nie ma pewności, czy to spotkanie dojdzie do skutku. - Termin meczu został uzgodniony, ale ostateczną decyzję, czy się odbędzie, podejmiemy 10 października. Jest zbyt dużo negatywnych reakcji mediów i ludzi związanych z federacją - powiedział prezes bośniackiego związku piłkarskiego Vico Zeljković w rozmowie z portalem Reprezentacija.ba.

Henry poprowadzi Belgów w Lidze Narodów. Echa kuriozalnej czerwonej kartki MartinezaHenry poprowadzi Belgów w Lidze Narodów. Echa kuriozalnej czerwonej kartki Martineza

Więcej o: