Holendrzy krótko i boleśnie podsumowują mecz z Polską

"Proste zwycięstwo", "dziwny mecz" - tak holenderskie media określały wynik spotkania kadry Louisa van Gaala z Polską (2:0) w piątej kolejce Ligi Narodów UEFA. Szczególnie doceniony został debiutant, 38-letni Remko Pasveer, który dzięki zachowaniu czystego konta powinien być spokojny o powołanie na mistrzostwa świata w Katarze.

Reprezentacja Holandii jest praktycznie pewna gry w turnieju finałowym Ligi Narodów. Kadra prowadzona przez Louisa van Gaala wygrała 2:0 z Polską po bramkach Cody'ego Gakpo oraz Stevena Bergwijna. "To była bolesna lekcja futbolu dla reprezentacji Czesława Michniewicza. Holendrzy specjalnie się nie namęczyli. Wśród biało-czerwonych zawiedli niemal wszyscy. Od Roberta Lewandowskiego po rezerwowych" - pisał Antoni Partum, dziennikarz Sport.pl w pomeczowej relacji.

Zobacz wideo Piłkarz, który grał u Michniewicza zawsze, nie pojedzie na mundial? "Może być problem"

Holendrzy zadowoleni po pokonaniu Polski. Ale są też zaniepokojeni po urazach

Holenderski dziennik "De Telegraaf" zwraca szczególną uwagę na to, że kadra prowadzona przez Louisa van Gaala jest już pewna gry w Final Four Ligi Narodów. W przypadku akcji Holandii przy pierwszym golu dziennikarze piszą wprost o zabawie. "W czternastej minucie przyszła nagroda za doskonałą grę, po wspaniałym ataku i 21 kontaktach z piłką. Jedyny wyrzut selekcjonera do piłkarzy to fakt, że wielka przewaga nie przełożyła się na więcej bramek" - czytamy. Zdaniem dziennika Remko Pasveer, 38-letni bramkarz Ajaksu Amsterdam, zapracował na powołanie na mundial w Katarze.

Wszystkie media w Holandii zgodnie podkreślają, że sporym problemem dla kadry mogą być kontuzje Teuna Koopmeinersa oraz Memphisa Depaya. "Wynik meczu był w porządku, ale Holendrzy też schodzili z boiska z obawami po kontuzjach Koopmeinersa i Depaya. Być może uraz Memphisa można tłumaczyć brakiem rytmu meczowego. W samym spotkaniu było trochę zabawy, a bramka otwierająca wynik była wyjątkowej urody" - uważa portal Ad.nl, jednocześnie dodając, że linia obrony gra coraz lepiej. "RTL Nieuws" z kolei określił wynik meczu z Polską "prostym zwycięstwem".

Portal NOS.nl twierdzi, że pokonanie Polski w Lidze Narodów czyni Holendrów mądrzejszymi przed mistrzostwami świata w Katarze. "Zachowanie czystego konta było celem samym w sobie dla Louisa van Gaala, a Holandia po raz pierwszy w tym roku kalendarzowym nie traciła bramki. Przekonujące zwycięstwo nad uczestnikiem mundialu jest pozytywnym znakiem przed turniejem, który rozpocznie się już za dwa miesiące" - uważają dziennikarze.

Jeszcze inaczej to starcie oceniają dziennikarze "de Volkskrant". Ci stwierdzili, że mecz Polska - Holandia był "nieco dziwny". Wszystko przez to, że był to "pojedynek o stosunkowo niewielkim tempie i niewielu okazjach do zdobycia bramki, zwłaszcza w pierwszej połowie". Dodano też, że "Polacy pozwalali niemal na wszystko, a więc Holandia bez końca rozgrywała piłkę, wykorzystując skrzydła, supremację techniczną, wyuczoną grę pozycyjną i dominację z podręcznika trenera reprezentacji Louisa van Gaala". 

Ostatnim rywalem Holandii w grupie Ligi Narodów będzie Belgia, która wygrała 2:1 z Walią po trafieniach Kevina De Bruyne oraz Michy'ego Batshuayia. To spotkanie odbędzie się w niedzielę 25 września o godzinie 20:45.

Więcej o: