Burza w Rosji o dwa "farbowane lisy". "Czarodzieje piłki", "straszne"

Dwaj brazylijscy piłkarze ubiegają się o rosyjski paszport. Malcom i Claudinho muszą jednak spełnić szereg warunków albo liczyć na ruch Władimira Putina. - To czarodzieje piłki, którzy wniosą wielki wkład do naszego futbolu - zachwyca się Roman Tieriuszkow, poseł rosyjskiej Dumy Państwowej. Ale nie wszyscy podzielają jego zdanie.

Malcom i Claudinho, dwaj piłkarze Zenita Petersburg, starają się o uzyskanie rosyjskiego obywatelstwa. Nie wszyscy są tym faktem zachwyceni. - To jest straszne. Mam do tego negatywne nastawienie. Mieliśmy już precedensy, gdy jednym i drugim dawali paszporty - powiedział były rosyjski piłkarz Aleksandr Mostowoj, cytowany przez sports.ru.

Zobacz wideo Najcenniejszy skarb Lewandowskiego ukryty w Monachium. "Niewiarygodne"

Brazylijscy piłkarze chcą rosyjskiego obywatelstwa

- Ależ panowie, mamy 150 milionów ludzi w kraju! Dajmy wszystkim paszporty i wyślijmy naszych chłopaków gdzie indziej. Podobno taka praktyka istnieje wszędzie? Tak, ale w naszym kraju mamy 150 milionów ludzi, a nie pięć milionów jak w Chorwacji. Dajmy Malcomowi i Claudinho paszporty... Dajmy je wtedy Wendelowi, Douglasowi i reszcie! Dla pieniędzy można zrobić wszystko - grzmi były zawodnik Benfiki Lizbona.

Agent obu piłkarzy na razie nie chciał oficjalnie potwierdzić, że ci starają się o rosyjskie obywatelstwo. - Nie mam informacji, którym mógłbym się na ten temat podzielić - powiedział Luis Fernando Garcia. Dziennikarze dopytywali agenta i powiedzieli mu, że podobno głównym motywem chęci rosyjskiego obywatelstwa jest fakt, że jeśli je będą mieć, to będą płacić mniejsze podatki. Malcom i Claudinho mają być niezadowoleni z tego, ile pieniędzy tracą na warunkach nowych kontraktów.

- Malcom i Claudinho są całkowicie zadowoleni ze swojej pozycji w Zenicie Petersburg. W tym również z finansów. Są najlepszymi zawodnikami w lidze i chętnie wnoszą wartość dla swojego klubu - dodał agent piłkarzy w rozmowie z bombardir.ru.

Proces uzyskania obywatelstwa w Rosji nie jest jednak taki łatwy. "W procedurze ogólnej zdolni do czynności prawnych cudzoziemcy lub bezpaństwowcy, którzy przebywają w Rosji nieprzerwanie od co najmniej 5 lat z pozwoleniem na pobyt, mogą ubiegać się o obywatelstwo rosyjskie dla siebie i swoich dzieci lub dla ubezwłasnowolnionych dorosłych pod ich opieką" - cytuje przepisu portal championat.ru. W artykule czytamy, że trzeba mieć legalne źródło utrzymania, biegle posługiwać się językiem  rosyjskim i przestrzegać konstytucji oraz ustawodawstwa Federacji Rosyjskiej.

Malcom i Claudinho mają oczywiście legalne źródło utrzymania i najwyraźniej przestrzegają konstytucji i prawa, ale żaden z nich nie mieszka nieprzerwanie w Federacji Rosyjskiej od pięciu lat. Dla Malcoma okres ten wynosi trzy lata, dla Claudinho ledwie rok. Brazylijczycy mogą liczyć jednak na wyjątki od tych zasad.

"Wymagany okres pobytu na zezwoleniu na pobyt może zostać skrócony z 5 lat do 1 roku, jeżeli osoba ubiegająca się o obywatelstwo: ma wysokie osiągnięcia w dziedzinie nauki, techniki i kultury; posiada zawód lub kwalifikacje będące przedmiotem zainteresowania Federacji Rosyjskiej; otrzymała azyl polityczny w Rosji lub został uznany za uchodźcę w sposób określony w ustawie federalnej z dnia 19 lutego 1993 r. Nr 4528-1 "O uchodźcach".

Malcolm i Claudinho na grze w reprezentacji musieliby poczekać

Ponadto obywatelstwo może też przyznać sam prezydent Rosji na mocy swojego dekretu. W ten sposób swoje rosyjskie paszporty otrzymali aktorzy Gerard Depardieu, Steven Seagal, Natalia Oreiro i jej syn, a także wiele innych postaci kultury. 

- Będę tylko pozytywnie reagować na decyzję Malcoma i Claudinho o uzyskaniu rosyjskiego obywatelstwa. Rosja to kraj możliwości! Jeśli chcą podjąć decyzję o byciu pełnoprawnymi obywatelami, to może być tylko mile widziane - wypowedział się rosyjski poseł Roman Tieriuszkow. - Malcom i Claudinho to czarodzieje piłki, którzy wniosą wielki wkład do naszego futbolu nie tylko jako zawodnicy, ale także jako trenerzy. W Rosji Brazylijczycy grają w piłkę i cieszą się z tego. Chciałbym zobaczyć Malcoma i Claudinho w barwach naszej reprezentacji. Nie ma w tym nic złego. Ich ewentualne zdobycie rosyjskiego paszportu byłoby tylko stratą dla reprezentacji Brazylii - dodał jeszcze deputowany. 

Z grą w reprezentacji też nie będzie szybko. Malcom i Claudinho nie grają w pierwszej reprezentacji Brazylii, więc zgodnie z przepisami FIFA warunek jest dla nich tylko jeden: mieszkać na terytorium Federacji Rosyjskiej przez co najmniej pięć lat. Oba nie spełniają tego kryterium: Malcolm musi poczekać kolejne dwa lata, Claudinho cztery.

Więcej o:
Copyright © Agora SA