Dokładnie 30 sierpnia za 95 milionów euro do Manchesteru United dołączył Antony przenosząc się do Premier League z Ajaxu Amsterdam. Jest to największa pod względem finansowym transakcja w tym roku. Wydawać by się mogło, że każda ze stron powinna być bardzo zadowolona z tego transferu. Manchester United ściągnął do siebie świetnego piłkarza, Brazylijczyk zmienił barwy klubowe o co nalegał od dłuższego czasu, a Ajax zarobił wielkie pieniądze.
Problem polega jednak na tym w jaki sposób została przeprowadzona cała transakcja. Holenderska drużyna stanęła przed trudnym wyborem, ponieważ otrzymała ofertę nie do odrzucenia za swojego gracza, lecz miało to miejsce na późnym etapie okienka transferowego, stąd nie udało im się załatać luki w składzie po tak jakościowym piłkarzu, co w perspektywie sezonu może okazać się problematyczne.
Podczas wywiadu dla "De Telegraph" swoje zdanie na temat odejścia Antonego wypowiedział Gerry Hamstra, dyrektor sportowy Ajaxu.
- Tempo Manchesteru United była bardzo złe. Ostatnie dni (rynku) stały się jeszcze bardziej gorączkowe po tym, jak Ajax przeszedł gruntowną przebudowę zespołu po odejściu wielu czołowych graczy - stwierdził Hamstra.
- Tak trudno było zostawić naszego menedżera z taką pustką. Wszyscy uważamy, że straciliśmy zbyt wielu graczy z pierwszej drużyny. Mieliśmy lato z zupełnie innymi oczekiwaniami. Chcieliśmy utrzymać grupę jak najbliżej siebie, aby móc dobrze radzić sobie w Lidze Mistrzów i nadal odnosić sukcesy. O tym rozmawialiśmy z Alfredem Schreuderem. Oczywiście wiedzieliśmy, że są pewne wady. Ale nikt nie przewidział, że nasi gracze zostaną kupieni za tak duże sumy - dodaje dyrektor sportowy.
Ajax po sprzedaży Antony'ego liczył w ostatnim dniu okienka na to, że uda mu się ponownie sprowadzić Hakima Ziyecha z Chelsea. To się jednak nie udało. Jedynie domknięto wypożyczenie Lucasa Ocamposa z Sevilli, który w Holandii spróbuje wrócić do dawnej formy.