"Złote dziecko La Masii" rozkwita. W Holandii robi furorę

Kilka lat temu Xavi Simons został nazwany złotym dzieckiem La Masii, a wielu nazywało go przyszłym Leo Messim. Ostatecznie nastolatek odszedł z FC Barcelony, a następnie nie rozwinął skrzydeł w PSG. Latem przeniósł się do PSV Eindhoven i jak dotąd sporo wskazuje na to, że był to dla niego strzał w dziesiątkę.

W wieku zaledwie siedmiu lat Xavi Simon trafił do juniorskiej drużyny FC Barcelony, gdzie bardzo szybko stał się gwiazdą każdej grupy wiekowej, w której grał. Natura urodzonego przywódcy, znakomite umiejętności, a do tego bardzo szybko rozwijający się talent sprawiły, że określono go mianem złotego dziecka La Masii.

Zobacz wideo Oni mogą zastąpić Messiego i Ronaldo! Ta zmiana dzieje się na naszych oczach

Hertha pożegnała Piątka. Dość oschłe i sztampowe oświadczenieHertha pożegnała Piątka. Dość oschłe i sztampowe oświadczenie

Seria rozczarowań Xaviego Simonsa

Choć Simons rozwijał się w Barcelonie w ekspresowym tempie, prowadzący jego karierę ojciec otwarcie zadeklarował, że oczekuje od katalońskiego klubu umożliwienia jego synowi zadebiutowania w pierwszej drużynie przed ukończeniem 18. roku życia. Barca nie była w stanie mu tego zapewnić, dlatego otoczenie Simonsa podjęło decyzję o przenosinach do PSG.

W Paryżu ojciec nastolatka zażądał tego samego - chciał, aby jego syn zadebiutował w seniorskiej piłce jeszcze przez 18. urodzinami. Tak się stało, ale wystąpił tylko w dwóch spotkaniach i to w niewielkim wymiarze czasu. Jego łączny bilans w PSG to zaledwie 11 spotkań i jedna asysta.

Brak gwarancji dotyczącej regularnego ogrywania na najwyższym poziomie sprawił, że złote dziecko La Masii było niemal zmuszone do odejścia z akademii kolejnego wielkiego klubu. Wraz z wygasającym pod koniec czerwca tego roku kontraktem, padła decyzja o powrocie do ojczyzny i transferze do PSV Eindhoven.

Znakomity początek sezonu Xaviego Simonsa

Jak dotąd taki ruch Simonsa okazał się strzałem w dziesiątkę. W siedmiu pierwszych meczach tego sezonu 19-latek strzelił siedem bramek i zanotował dwie asysty. We wszystkich dotychczasowych spotkaniach ligowych i starciu o Superpuchar Holandii nastolatek miał udział w trafieniach swojej drużyny.

W ostatnim ligowym meczu z FC Volendam, wygranym przez PSV Eindhoven aż 7:1 Simons strzelił dwa gole i został wybrany MVP tego spotkania. Było to już trzecie takie wyróżnienie dla 19-latka w zaledwie czwartym występie w lidze holenderskiej.

Nienawistne komentarze po kontuzji SzczęsnegoWysyp nienawistnych komentarzy ws. Szczęsnego. "Mam nadzieje, że nie wykuruje się do MŚ"

Na szczególną uwagę zasługuje również fakt, że Simons został najmłodszym piłkarzem w historii Eredivisie, który w pierwszych czterech meczach strzelił sześć goli. Dzięki takiemu dorobkowi jest aktualnie liderem klasyfikacji strzelców, a to z kolei pokazuje, że przenosiny do PSV Eindhoven zdecydowanie wyszły mu na dobre.

Więcej o: