Świerczewski nawiązał do skazania Wolskiego. "To my byliśmy głupi"

Głośny w ostatnim czasie jest temat skazania Rafała Wolskiego za jazdę po pijanemu. Do sytuacji odniósł się były reprezentant Polski, Piotr Świerczewski, wspominając w rozmowie z portalem "Interia" lata swojej kariery. - Dawniej pewne sprawy można było załatwić, dziś wszystko wychodzi na światło dnia - stwierdził.
Rafał Wolski i Piotr Świerczewski
Fot. Jan Rusek / Agencja Wyborcza.pl

Do zatrzymania Rafała Wolskiego doszło w nocy z 16 na 17 sierpnia 2021 roku. Pomocnik Wisły Płock prowadził pod wpływem alkoholu, a w jego krwi wykryto 1,7 promila. Zawodnik został skazany przez Sąd Rejonowy Kraków-Śródmieście na karę grzywny w wysokości 7,5 tys. zł. Odebrano mu również prawo jazdy na okres trzech lat. Dodatkowo piłkarz musi wpłacić 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym.

Zobacz wideo Najwyższy kontrakt w historii Rakowa. "To jest inwestycja" [Sport.pl LIVE]

"Korzystaliśmy z pewnej luki i się nam udawało, a w ten sposób trwoniliśmy kariery"

Wolski w specjalnie wydanym oświadczeniu przeprosił za swoje zachowanie i zaakceptował wyrok sądu. Jego klub poinformował, że nałożył na zawodnika dotkliwą karę finansową. Pojawiło się jednak pytanie co z występami pomocnika w Wiśle. Według ustaleń dziennikarzy "Przeglądu Sportowego" trener Pavol Stano nie zamierza karać piłkarza i zamierza dać mu szansę gry w sobotnim spotkaniu z Widzewem Łódź

Do zamierzania wokół pomocnika Wisły Płock odniósł się w ostatniej rozmowie z portalem "Interia" Piotr Świerczewski. Był reprezentant Polski skomentował sytuacją, nawiązując do czasów swojej kariery. - Żyjemy w innych czasach. Dawniej pewne sprawy można było załatwić, dziś wszystko wychodzi na światło dnia. My, moje pokolenie, byliśmy głupi. Korzystaliśmy z pewnej luki i się nam udawało, a w ten sposób trwoniliśmy kariery. Trochę się dziwię, że dziś się zdarzają jeszcze takie wpadki, bo ja mówię to otwarcie, że my byliśmy głupi - stwierdził wprost były piłkarz.

- Gdybym ja to wiedział, był bardziej uświadomiony, że należy postawić na dietę, regenerację po treningu i meczu, stronić od alkoholu, dbać o rozciąganie się, poświęcić wszystko sportowi, to ja bym grał i dłużej, i lepiej. Był bardziej skoncentrowany na tym, co robię. A dzisiaj zawodnicy to wszystko mają i nie korzystają. Oczywiście nie wszyscy, bo takich, którzy piją jest kilku, więc nie możemy wszystkich wsadzić do jednego worka. Teraz złapali po jeździe na alkoholu jednego, więc to są pojedyncze wybryki - dodał wicemistrz olimpijski z 1992 roku z Barcelony.

Więcej o: