Belgowie drwią z Majeckiego. Boleśnie. A powiedział tylko o swoich ambicjach

"Zdaje się nie wiedzieć, z którym klubem w Wenecji Północy podpisał kontrakt" - tak belgijski portal walfoot.be drwi z Radosława Majeckiego, polskiego bramkarza Cercle Brugge. Wszystko dlatego, że wypożyczony z AS Monaco golkiper zapowiedział, że zamierza walczyć ze swoim zespołem o mistrzostwo Belgii.

Po dwóch latach bez regularnej gry w barwach AS Monaco Radosław Majecki na sezon 2022/23 udał się na wypożyczenie w poszukiwaniu większej liczby występów. Jego nowym klubem został belgijski Cercle Brugge, w którym Polak jest niekwestionowanym numerem jeden. 

Zobacz wideo

"Chcę zostać mistrzem Belgii" - mówi Majecki. A Belgowie drwią

- Chcę tutaj przede wszystkim regularnie grać, ale także zostać najlepszym bramkarzem w Belgii i zostać mistrzem Belgii. Takie są moje ambicje - mówił Majecki, który wydaje się być mile zaskoczony na poziomie belgijskim. 

– Nie byliśmy dobrzy w pierwszym meczu z Westerlo. Wtedy zdałem sobie sprawę, że poziom tutaj jest naprawdę wysoki i nie możemy podejmować zbyt dużego ryzyka - analizował polski bramkarz. - Ale mecz po meczu zaczęliśmy budować naszą grę od tyłu. Jest coraz lepiej, ale wciąż możemy się doskonalić - dodawał 23-latek, który w czterech pierwszych meczach w Jupiler League dwukrotnie zachowywał czyste konto. 

Lech Poznań i Raków Częstochowa grają o Ligę Konferencji EuropyOto sytuacja Polski w rankingu po triumfach Rakowa i Lecha. Blisko, coraz bliżej

Z ambicji Majeckiego zadrwił sobie portal walfoot.be. "Majecki zdaje się nie wiedzieć, z którym klubem w Wenecji Północy podpisał kontrakt" - napisano. 

Skąd takie drwiny z powodu wypowiedzi Majeckiego? Cercle Brugge, do którego został wypożyczony polski bramkarz, to zespół, który od powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej w 2018 roku głównie broni się przed spadkiem. Dopiero w ostatnim sezonie klubowi z Brugii udało się zająć w lidze dziesiąte miejsce. Cercle trzykrotnie zdobywało mistrzostwo Belgii, ale po raz ostatni ponad 90 lat temu. Zdecydowanie bardziej utytułowanym klubem z Brugii jest aktualny mistrz - Club Brugge.

Cercle, będące klubem filialnym AS Monaco, nie zaczęło też dobrze obecnego sezonu - w czterech kolejkach zdobyło tylko cztery punkty, wobec czego życzenia Majeckiego raczej nie będą miały przełożenia na rzeczywistość. W najbliższej kolejce drużynę Polaka czeka bardzo trudne zadanie - spotkanie wyjazdowe z KRC Genk.

Więcej o: