Piękna odpowiedź Rakowa na stracony gol. Nie minęły nawet dwie minuty [WIDEO]

Raków Częstochowa szybko stracił bramkę na początku drugiej połowy, ale nie podcięło to skrzydeł zawodnikom Marka Papusza. Po niemal minucie Fran Tudor odpowiedział na trafienie rywali i wicemistrz Polski ponownie wyszedł na prowadzenie.

Raków Częstochowa prowadził po pierwszej połowie IV rundy el. Ligi Konferencji Europy po przepięknym trafieniu Iviego Lopeza. Hiszpan popisał się strzałem z dystansu i nie dał szans bramkarzowi Slavii Praga

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Raków okradziony przez sędziego. Borek: Raków okradziony przez sędziego. Borek: "Detale, które decydują o milionach"

Raków nie dał nacieszyć się po bramce rywalom. Błyskawiczna odpowiedź Frana Tudora

Piłkarze Rakowa optycznie przeważali także po rozpoczęciu drugiej połowy, jednak to rywale trafili do siatki. Tomas Holes dorzucił piłkę w pole karne i ta nieco szczęśliwe dla strzelca, wpadła do bramki ponad interweniującym Kacprem Trelowskim. 

Gospodarze nie dali się jednak zepchnąć do defensywy i błyskawicznie ponownie objęli prowadzenie. Fran Tudor dopadł do piłki po zagraniu z głębi boiska, wpadł w pole karne i pewnie pokonał Alesa Mandousa w sytuacji sam na sam. 

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Raków Częstochowa - Spartak Trnava 1:0 w rewanżowym meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy UEFA"Nie ma szans". Raków nie zagra w fazie grupowej na stadionie w Częstochowie

Piłkarze Rakowa nadal atakowali i Slavia nie miała zbyt wielu okazji do zdobycia gola. Rewanżowe spotkanie pomiędzy ekipami odbędzie za tydzień w czwartek 25 sierpnia o 19 i zostanie rozegrane na obiekcie w Pradze.

Więcej o: