Anna Lewandowska reaguje na rewelacje "L'Equipe". "To bzdura"

Anna Lewandowska miała zablokować transfer Roberta Lewandowskiego do Paris Saint-Germain - taką informację we wtorek podał dziennik "L'Equipe". Małżonka najlepszego polskiego piłkarza tanowczo zdementowała jednak te doniesienia w rozmowie z WP SportoweFakty. - To bzdura. Gdyby było trzeba, bez problemu odnalazłabym się także w Paryżu - powiedziała.

Robert Lewandowski był jednym z największych bohaterów letniego okienka transferowego. Po tygodniach starań, za 50 milionów euro przeniósł się z Bayernu Monachium do FC Barcelony. We wtorek francuski dziennik "L'Equipe" opublikował informację, że o transfer Polaka mocno zabiegało także Paris Saint-Germain. Właściciel klubu - Nasser Al-Khelaifi, wykorzystał dobre relacje z agentem Lewandowskiego, Pinim Zahavim i odbyło się kilka rozmów. Z transakcji jednak nic nie wyszło, a na jej drodze miała stanąć m.in. Anna Lewandowska. 

Zobacz wideo Anna Lewandowska: "To było wielkie marzenie Roberta"

Anna Lewandowska odpowiada na rewelacje "L'Equipe". Zaprzecza, że zablokowała transfer Roberta do PSG

Zdaniem "L'Equipe", małżonka kapitana reprezentacji Polski wyraziła sprzeciw wobec jego transferu do PSG. Nie chciała bowiem przenosić się do stolicy Francji. Lewandowska postanowiła odnieść się do rewelacji francuskiego dziennika w rozmowie z WP SportoweFakty. Stanowczo zdementowała, jakoby miała czegokolwiek zabraniać mężowi. 

Były reprezentant Polski krytycznie ocenia swoją karierę. 'Nie dawałem argumentów'Sandomierski znalazł nowy klub. Znów wyjeżdża z Polski

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- To bzdura. Rozmawialiśmy o różnych możliwościach, bo nie mogliśmy być pewni, jak to się skończy. Gdyby było trzeba, bez problemu odnalazłabym się także w Paryżu. Natomiast od początku wiedzieliśmy, czego chcemy najbardziej - powiedziała ukochana piłkarza WP. 

- Transfer, rozmowy, przeprowadzka - to wszystko trwało. Wiedziałam, jakie jest moje zadanie - wprowadzić Roberta w stan spokoju. W domowy rytm. Wtedy czuje się najlepiej. Robert w kwestii transferu patrzył nie tyko na aspekty piłkarskie, ale też na to, gdzie będzie się żyć najlepiej całej rodzinie. Ostateczna decyzja należała do niego. Wiedział, że cokolwiek postanowi, będę go wspierała - dodała. 

Dla Roberta Lewandowskiego od początku liczyła się tylko FC Barcelona. Marzenie ostatecznie udało mu się zrealizować i w miniony weekend zadebiutował w La Liga. Meczu z Rayo Vallecano nie będzie jednak wspominał najlepiej. Nie zdołał strzelić gola, a "Barca" tylko zremisowała przed własną publicznością 0:0. 

Okazję do poprawy Lewandowski i jego koledzy będą mieli już w niedzielę. Wówczas zmierzą się na wyjeździe z Realem Sociedad San Sebastian. 

Franciszek Smuda i Artur RenkowskiWieczysta i Smuda zatrzymani przez najmłodszego trenera w Polsce. "Boisko zweryfikowało"

Więcej o: