Jorge Felix do Piasta wrócił na początku sierpnia, przenosząc się do Gliwic z tureckiego Sivassporu. Jego dwa ostatnie sezony spędzone w Turcji nie należały do najlepszych. Zdobył w nich tylko 4 gole rozgrywając 29 meczów. Powrót do Polski ma mu pomóc się ustabilizować i wrócić do dawnej formy. Piłkarz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" wspomniał o tym, że jest bardzo zadowolony z powrotu do Piasta Gliwice.
- Nie wiem dlaczego, ale zawsze, kiedy gram w Piaście, wszystko układa się w jak najlepszym w porządku. Tak jakby ten klub przynosił mi szczęście (śmiech). To jest właśnie powód, dla którego zdecydowałem się przyjść do Gliwic. Miałem oferty z innych krajów za lepsze pieniądze, ale nie zależało mi na tym. Chciałem grać, być szczęśliwym i cieszę się, że tak to się właśnie zaczęło - mówi Hiszpan.
Jak się okazuje Piast nie był jedynym klubem który interesował się 30-latkiem. Wśród propozycji jakie otrzymał Jorge Felix pojawiły się egzotyczne kierunki. Hiszpan jak sam przyznaje nie chciał się jednak kierować aspektem finansowym, stąd postanowił ponownie zagrać w Ekstraklasie.
- Długo rozmawialiśmy z innymi klubami, ale w pewnym momencie powiedziałem swojemu menedżerowi, że nawet jeśli Piast oferuje mniejsze pieniądze, to wolę przyjść tutaj. Pojawiły się oferty m.in. z Grecji oraz Cypru. Była także propozycja spoza Europy, z Tajlandii. Ostatecznie trafiłem tutaj i jestem bardzo radosny - wyznaje 30-latek.
Jorge Felix bardzo dobrze wszedł w nowy sezon. Już w pierwszym spotkaniu przeciwko Cracovii dał gliwiczanom zwycięstwo, zdobywając jedynego gola podczas wyjazdowego meczu.