W piątek 12 sierpnia "France Football" ogłosiło listę nominowanych zawodników w plebiscycie Złotej Piłki. Po raz pierwszy od 17 lat zabrakło na niej nazwiska siedmiokrotnego triumfatora, Leo Messiego. Wywołało to spore oburzenie w argentyńskich mediach, które nazywają tę sytuację "wielką niespodzianką". Na liście po raz kolejny znalazło się z kolei nazwisko Roberta Lewandowskiego.
Argentyńska gwiazda nie zdobędzie tym samym trzeciego wyróżnienia z rzędu, a ósmego w karierze. W zeszłym roku Messi pokonał w plebiscycie Lewandowskiego i Jorginho. Teraz jego zdaniem wybór jest prosty, a jako swojego faworyta zawodnik PSG wskazał Karima Benzemę. - Myślę, że w tym roku nie ma wątpliwości. Jasne jest, że Benzema ma za sobą spektakularny rok. Poświęcił ten rok Lidze Mistrzów, będąc kluczowym zawodnikiem Realu w każdym meczu do 1/8 finału - powiedział napastnik na antenie "TyC Sports".
Wybór Messiego nie powinien dziwić. Benzema ma za sobą rewelacyjny sezon z barwach Realu Madryt. Francuz wystąpił w 46 spotkaniach, w których zdobył 44 bramki i zaliczył 15 asyst. Sezon zwieńczył mistrzostwem kraju i zwycięstwem w Lidze Mistrzów.
Zdanie Argentyńczyka podziela reprezentacyjny kolega Benzemy, Kylian Mbappe. - Karim jest oczywistym faworytem, rozegrał sezon życia i wygrał Ligę Mistrzów. Gdybym nie wygrał i był na jego miejscu, to zapomniałbym o tej nagrodzie na zawsze. Real Madryt to maszyna do Złotych Piłek, ale to nie kluby dają nagrody - stwierdził zawodnik PSG w rozmowie z "France Football".