Krychowiak nie wytrzymał przytyków niemieckiego dziennikarza. "Więcej szacunku"

W serwisie "Przeglądu Sportowego" pojawił się przetłumaczony tekst niemieckiego dziennikarza "Bilda". Autor zaznaczył w nim, że po pierwszych meczach Bayernu i Barcelony w Monachium nikt za Lewandowskim nie tęskni. Tekst na Twitterze skomentował Grzegorz Krychowiak.

Sobotnie spotkanie 1. kolejki La Ligi było dla Roberta Lewandowskiego wyjątkowym momentem. Polak rozegrał pierwszy mecz w barwach FC Barcelony w hiszpańskiej ekstraklasie. Nie był to jednak wymarzony debiut. Zgromadzeni na Camp Nou kibice nie doczekali się goli i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Dawid Kownacki strzelił pierwszego gola dla FortunyKownacki z kolejną bramką w sezonie. Rozegrał dobry mecz

Robert Lewandowski, jako największy transfer FC Barcelony tego lata znalazł się oczywiście pod lupą hiszpańskich dziennikarzy. Podkreślili, że na razie Lewandowski nie odpalił takiej formy, z jakiej znany był w Bayernie Monachium. "Wszystko, co pokazał Lewandowski, to było za mało. W pierwszej połowie zbyt długo bywał wyłączony z gry drużyny. Cofał się głęboko po piłkę, czasem zbyt głęboko" – pisała hiszpańska "Marca". Polak i jego zespół byli krytykowani przez wielu ekspertów. Gorzkie oceny wygłosili chociażby Rafael van der Vaart czy David Villa.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Mnóstwo komentarzy pojawiło się oczywiście również w polskich mediach. "Choć starań oraz aktywności, szczególnie w drugiej połowie, kapitanowi reprezentacji Polski nie można było odmówić, to gdy jego zespół na inaugurację sezonu stracił punkty, nic innego poza niekorzystnym wynikiem w Katalonii się nie liczy. Taka jest rzeczywistość w FC Barcelonie, do której Lewandowski będzie musiał jak najszybciej się przyzwyczaić" – pisaliśmy na Sport.pl.

Krychowiak odpowiedział na tekst o Lewandowskim

Z kolei w "Bildzie" ukazał się tekst niemieckiego dziennikarza, Heiko Niedderera. Twierdzi on, że w Monachium obawiano się, że Bayern będzie miał problem ze strzelaniem goli po odejściu Polaka. Ten z kolei będzie trafiał jak na zawołanie w Barcelonie. Dziennikarz stwierdził, że stało się dokładnie odwrotnie.

Erik ten HagTen Hag nie odpuszcza. Ukarał piłkarzy United za kompromitującą porażkę

"To był największy strach Bayernu latem. Super napastnik Robert Lewandowski, po odejściu do Barcelony, strzela jednego gola za drugim, podczas gdy Bayern nie ma prawdziwego napastnika i jest w zastoju. Ale teraz jest odwrotnie: Bayern rozegrał dwa mecze strzeleckie z rzędu, mega ofensywa wokół nowego nabytku - Sadio Mané, złamała Lipsk (5:3) i Frankfurt (6:1)" - czytamy. "Tęsknota za Lewandowskim? Brak..." - dodano od razu. 

Tekst dziennikarza "Bilda" pojawił się również w wersji polskiej na stronie "Przeglądu Sportowego". I tam artykuł skomentował Grzegorz Krychowiak. "Kapitan Reprezentacji Polski zasługuje na więcej zaufania i szacunku z waszej strony, szczególnie po jednej kolejce" – stwierdził pomocnik polskiej kadry.

Tekst, który miał ewidentnie wbić kolejny raz szpilkę 33-latkowi, autor zakończył jednak z klasą i przypomniał sobie, chyba że bez rekordów naszego rodaka, klubowa gablota Bayernu byłaby dziś znacznie mniej okazała. "Każdy, kto zna ambitnego Polaka, wie, że to tylko kwestia czasu, zanim zacznie strzelać także w Barcelonie!" - podsumował. 

Carlo Ancelotti wskazał faworytów do wygrania mundialu. Jest grupowy rywal PolskiCarlo Ancelotti wskazał faworytów do wygrania mundialu. Jest grupowy rywal Polski

Więcej o: