"Próbowałem wyrwać jej ten telefon i walczyliśmy" - wstrząsające zeznania z procesu Giggsa

Trwa proces Ryana Giggsa. Były piłkarz Manchesteru United został oskarżony przez swoją dawną partnerkę o napaść, uszkodzenia ciała oraz zachowania zmuszające ją niemal do niewolnictwa. W piątek odbyła się kolejna część rozprawy, podczas której ławnicy odsłuchali nagrania ze zgłoszenia telefonicznego podczas jednej z awantur. "Została uderzona głową w wargę" - słychać na nagraniu.

Proces byłego zawodnika Manchesteru United i selekcjonera reprezentacji Walii ruszył w poniedziałek. Ryan Giggs oskarżony jest o m.in. o napaść na byłą partnerkę - Kate Greville - i jej siostrę - Emmę. Pierwsze relacje z procesu poruszyły media w całej Europie.

Zobacz wideo Lewandowski czy Messi? Pytamy kibiców w Barcelonie. Miażdżąca różnica

Nagranie ze zgłoszenia po ataku Giggsa w sądzie. "Zamierza uderzyć mnie w głowę"

Niemal każdego dnia pojawiają się nowe treści zeznań Kate Greville. "The Sun" donosi, że w piątek ławnicy mogli odsłuchać podczas procesu nagranie ze zgłoszenia jednego z ataków. Siostra Kate miała zadzwonić wówczas na policję. W tle słychać, jak Kate krzyczy i mówi "o mój Boże, to takie złe". 

Bardzo niepokojące wieści z Francji. Susza torpeduje Ligue 1Bardzo niepokojące wieści z Francji. Susza torpeduje Ligue 1

Na pytanie operatora, dlaczego jej siostra krzyczy, Emma odpowiada: "Została uderzona głową w wargę". Na tym zakończyło się pierwsze połączenie, ale chwilę później siostra partnerki Giggsa dzwoniła raz jeszcze. Mówiła, że oprawca zaczął biegać. Podała też jego dane osobowe.

"Powiedział, że zamierza uderzyć mnie w głowę. Szybko... On wraca" - usłyszał policjant przyjmujący zgłoszenie od Emmy. W tle rozmowy słychać było Giggsa, który pyta, czy ta dzwoniła na policję i mówi do swojej partnerki: "Kate, Kate, wszystko, czego chciałem to mój telefon, teraz będziemy wszędzie".

W tle nagrania słychać było płacz. Potem operator zapytał, czy jest potrzeba karetka. "Nie wiem, ma rozciętą wargę, nie wiem, co powiedzieć. On uderzył ją głową w twarz".

Sąd wezwał na świadka funkcjonariusza, który przybył w noc zajścia do domu Giggsa i zobaczył Kate siedzącą na podłodze w kuchni ze "spuchniętą górną i dolną wargą ze znacznymi siniakami". Były piłkarz tłumaczył, że to wszystko przez to, że jego partnerka zabrała mu telefon. Podczas aresztowania też miała płynąć mu po twarzy krew. "Nie wiedziałem, czy ma mój telefon, czy nie. Potem próbowałem wyrwać jej ten telefon i walczyliśmy na podłodze, a ona kopnęła mnie w głowę. Poprosiła o mój telefon i doszło do szamotaniny. Najpierw doznałem obrażeń, a potem się uspokoiło" - tłumaczył.

"Sprawił, że czułam, że muszę robić to, co powiedział"

Ryan Giggs został też oskarżony o kontrolowanie ruchów Kare oraz zmuszanie jej do wykonywania różnych czynności. W swoich poprzednich zeznaniach była partnerka dawnego zawodnika Manchesteru United opowiedziała, jak stała się "niewolnicą jego każdej potrzeby i każdego żądania".

"Sprawił, że czułam, że muszę robić to, co powiedział, w przeciwnym razie były konsekwencje". Kate powiedziała, że była wrażliwa osobą, gdy ich związek się rozpoczynał i twierdziła, że Giggs świetnie to wykorzystywał. Powiedziała również ławnikom, że piłkarz odizolował ją od pewnej grupy znajomych i przeszkadzał w kontaktach z rodziną. 

Giggs z kolei zaprzeczył, że w okresie od sierpnia 2017 r. do listopada 2020 r., kontrolował i zmuszał Kate do różnych zachowań. Nie przyznaje się też do napaści, spowodowania rzeczywistego uszkodzenia ciała i napaści na Emmę.

Kłopoty legendy Manchesteru United

Giggs po raz pierwszy został zatrzymany 1 listopada 2020 roku, kiedy Greville zgłosiła napaść i uszkodzenie ciała. Był to nie tylko początek jego problemów, ale też początek końca jego pracy z reprezentacją Walii. Giggs oficjalnie zrezygnował z posady w czerwcu tego roku. 

Spekulowano, że 48-latek zrobi to szybciej, ale proces, który miał ruszyć w styczniu, opóźnił się z powodu pandemii koronawirusa. W sumie Giggs usłyszał trzy zarzuty, do których się nie przyznaje. Jego adwokat - Chris Daw - przekonuje, że zarzuty są głównie oparte na wyolbrzymieniu i sporym zniekształceniu.

Giggs to legenda Manchesteru United. Jako zawodnik Walijczyk spędził w klubie 27 lat, rozegrał 963 mecze, strzelił 168 goli. Z klubem z Old Trafford zdobył m.in. 13 mistrzostw Anglii, dwie Ligi Mistrzów i cztery krajowe puchary. Po zakończeniu kariery Giggs pracował w klubie w roli asystenta menedżerów, przez chwilę był nawet trenerem tymczasowym, a od 2018 roku prowadził reprezentację Walii.

Więcej o: