Burza po awansie Lecha. "Pół euro premii nie mają prawa dostać"

Lech Poznań awansował do 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Mistrzowie Polski pokonali w rewanżowym meczu Vikingur Rejkiawik 4:1. Eksperci po tym spotkaniu nie zostawili suchej nitki na piłkarzach Johna van den Broma. "Siermiężne to było. Nijakie, czasami żenujące" - czytamy na Twitterze.

Lech Poznań do czwartkowego meczu z Vikingurem Rejkiawik podchodził z jasnym celem. Po wyjazdowej porażce 0:1 dla zawodników Johna van den Broma liczyło się tylko zwycięstwo. Mistrzowie Polski w meczu w Poznaniu zaprezentowali się znacznie lepiej, wygrywając 4:1 i awansując do 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Tam ich rywalem będzie luksemburskie Dudelange.

Zobacz wideo Nowy dom Lewandowskiego robi piorunujące wrażenie. Chodź, patrz i podziwiaj

Lech PoznańLech poznał rywala w IV rundzie el. Ligi Konferencji Europy

Lech Poznań wywalczył awans do 4. rundy eliminacji LKE. "Nie mam nawet na to gifów"

Lech po pierwszej połowie był bardzo blisko awansu pierwszej połowie meczu w Poznaniu. Najpierw do siatki rywalki w 32. minucie trafił Mikael Ishak. Minutę przed końcem pierwszej części wynik po znakomitej asyście Joela Pereiry podwyższył Kristoffer Velde. Tym samym do przerwy mistrzowie Polski prowadzili w meczu 2:0. Po powrocie na boisko żadna z drużyn nie potrafiła zbudować skutecznej akcji.

Choć kibice już świętowali awans drużyny do kolejnej fazy rozgrywek, Islandczycy w doliczonym czasie przedłużyli swoje nadzieje, bowiem bramkę zdobył Danijel Djuric, który doprowadził do dogrywki. Gospodarze nie kazali długo czekać na pierwszą bramkę w dogrywce, a w 96. minucie do bramki rywali trafił Filip Marchwiński. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu wynik ustalił Afonso Sousa, który chwilę wcześniej nie wykorzystał rzutu karnego. Lech zakończył spotkanie wynikiem 4:1, wygrywając 4:2 dwumecz z Vikingurem.

Kacper Kozłowski (6) i Karol Świderski podczas meczu Polska - Islandia (2:2) w PoznaniuKozłowski ma podzielić los Karbownika. Jego również czeka wypożyczenie

Choć mistrzowie Polski wywalczyli awans, nie obyło się bez gorzkich słów krytyki. - Siermiężne to było. Nijakie, czasami żenujące. Awans jest. I tylko za to gratulacje, Lech Poznań. Pracy do wykonania cała masa. Nawet więcej. P.S. Ishak, Skóraś, Murawski, czasami Karlstrom. Gdzie inni? - grzmiał na Twitterze komentator Rafał Wolski.

Pierwsze negatywne komentarze pojawiały się już w trakcie spotkania. - No tak spieprzyć mecz to też trzeba umieć. Słowa uznania - pisał dziennikarz Sport.pl Konrad Ferszter. Także Sebastian Staszewski z Interii wypowiadał się w podobnym tonie. - Awansują czy nie, pół euro premii za ten mecz nie mają prawa dostać piłkarze Lecha Poznań - stwierdził w trakcie spotkania.

Kolegom po fachu wtórował Sebastian Chabiniak z Eleven Sports. - Człowiek napisze kilka słów prawdy po 4:1, to się zaraz rzucą, że dziennikarze to w ogóle źle życzą Lechowi. Ale myślę, że w Lechu doskonale widzą, jak mizernie to wygląda. Cała nadzieja w słabości rywali - skomentował dziennikarz.

Dawid Dobrasz z portalu Meczyki.pl nazwał wprost czwartkowy mecz "absurdalnym". - No to Sousa tym karnym podsumował to spotkanie. Co za absurdalny mecz Lecha. Cały początek sezonu "Kolejorza" w 120 minut - podsumował. O krok dalej poszedł Michał Zachodny. - Nie mam na to nawet gifów. Ten mecz powinien mieć swoją stronę na Wikipedii. Albo nonsensopedii - napisał dziennikarz Viaplay Sport.

W 4. rundzie eliminacji LKE Lech zmierzy się z Dudelange. Luksemburski zespół przegrał 2:5 dwumecz w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy z Malmo FF i zaliczył spadek do rozgrywek niższej rangi. Teraz powalczy z mistrzem Polski o awans do fazy grupowej LKE.

Więcej o: