"Niesamowita błazenada". Świat piłki zażenowany decyzją FIFA ws. Kataru

"Niesamowitą błazenadą organizacyjną jest ten turniej" - czytamy na Twitterze po najnowszych informacjach dotyczących mundialu 2022. Zdaniem zagranicznych mediów, FIFA zamierza przełożyć datę rozpoczęcia rozgrywek.

W środę "The Athletic" podało informację, że FIFA zamierza przesunąć start mundialu o jeden dzień. Pierwotnie turniej miał się rozpocząć 21 listopada, ale organizatorzy chcą, aby w meczu otwarcia zagrała drużyna gospodarzy i z tego powodu planują przenieść inaugurację na 20 listopada. Wówczas rozegrane ma być jedynie spotkanie Kataru z Ekwadorem. 

Zobacz wideo Lewandowski zaskoczył zachowaniem w debiucie na Camp Nou. "Szybko ogarnął" [Sport.pl LIVE]

Świat piłkarski reaguje na przesunięcie startu mundialu. "FIFA robi wszystko pod siebie"

Decyzja FIFA wywołała niemałe poruszenie w piłkarskim świecie. "Mało mieli czasu żeby to przygotować i ogarnąć? Od 2010 wiadomo, że Katar zorganizuje mundial, od 2015 wiadomo, że przesunięto turniej na zimę. Ale nie, trzy miesiące przed pierwszym gwizdkiem zmieniają sobie datę rozpoczęcia turnieju. Plus coś mi mówi, że gdyby to nie Ekwador, ale Anglia, USA czy Niemcy były rywalem Kataru, to równie lekką ręką nie przesunięto by terminu" - napisał na Twitterze Piotr Żelazny, wydawca magazynu "Kopalnia". 

W krótki sposób odpowiedział mu komentator ESPN Janusz Michalik. "Widzisz, jak chcesz to wszystko można" - czytamy 

Przesunięcie rozpoczęcia mundialu skomentował także Maciej Łuczak z Meczyki.pl. "Niesamowitą błazenadą organizacyjną jest ten turniej. Czekam na wprowadzenie repasaży żeby Katar nie zakończył rywalizacji na fazie grupowej." - napisał na portalu. 

Do sytuacji odniósł się również Michał Krzeszowski z Igol.pl. "FIFA była zajęta liczeniem kasy, aż ktoś się skapnął, że Katarczycy grają mecz numer 3 zamiast otwarcia." - czytamy. 

Decyzję FIFY skomentowali także zagraniczni dziennikarze. "Ta późna zmiana terminu, aby dostosować się do Kataru (i spowodować problemy Ekwadorowi i jego fanom) jest częścią tego, co widziałem podczas przetargu dla miast na mundialu 2026 roku. FIFA robi wszystko pod siebie." - napisał na Twitterze amerykański dziennikarz i autor książek Grant Wahl. 

W żartobliwy sposób do zaistniałej sytuacji odniósł się Matt Slater z The Athletic. "Trochę w prawo, idź dalej, jeszcze trochę, stop. Zostaw, jest idealnie. Jesteś pewien? Nie zmienisz już zdania? To jest Katar 2022, zacznie się wtedy, kiedy będzie chciał" - czytamy na portalu. 

"Podejrzewam, że doszło do tego, ponieważ jest to "tylko" Ekwador, a nie żadne wielkie państwo europejskie. Dzięki temu łatwo było zmienić datę. Nigdy nie wyjaśniono z kolei, dlaczego pierwotnie w meczu otwarcia miało zabraknąć Kataru" - napisał na Twitterze Tariq Panja. 

Więcej o: