Gol sezonu już w 2. kolejce? We Francji wyjaśnione. Stadiony świata [WIDEO]

Gol sezonu już w drugiej kolejce? Jeremy Livolant przeszedł samego siebie. W 74. minucie uderzył z woleja z ponad 30 metrów. Trafił niemalże w samo okienko. Dzięki temu trafieniu jego Guingamp wygrało 2:1 ze Stade Lavallois.

Wraca piłka nożna w wydaniu weekendowym, gdyż wystartowała już większość lig w Europie. Czas zatem na regularną dawkę ładnych trafień. Tym razem rządziła Francja, gdzie Leo Messi popisał się wspaniałą przewrotką w meczu z Clermont Foot, w którym zadebiutował Mateusz Wieteska. Przepięknym trafieniem popisał się także Jeremy Livolant w drugiej kolejce Ligue 2

Zobacz wideo

Gol sezonu w Ligue 2. Huknął z dystansu, a jego drużyna wygrała

Drużyna EA Guingamp nie miała udanego startu w meczu z Stade Lavallois. Gospodarze objęli prowadzenie już w 5. minucie. To była jedna z pierwszych akcji ofensywnych. Piłkarze EA Guingamp próbowali odrobić stratę jeszcze w pierwszej połowie, ale próby spełzły na niczym. Przełamanie nadeszło w 53. minucie.

Legia Warszawa remisuje z Bruk-Bet TermalicąPekhart oddala się od Legii Warszawa. Cel: Turcja. "Uzgodnił wszystko"

Więcej treści sportowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Wtedy właśnie akcję lewą stroną przeprowadził Stephen Quemper. Dośrodkował piłkę na wysokość szesnastego metra do Maxime'a Barthelme'a. Ten uderzył ją przy pierwszym kontakcie i półwoleja zdobył bramkę wyrównującą. Ale był to jedynie przedsmak tego, co czekało kibiców zebranych na trybunach Stade Francis Le Basser. 

Dwadzieścia minut później EA Guingamp miał rzut wolny z dala od bramki. Jeden z zawodników zagrał piłkę w pole karne, ale niedokładnie. Piłkarze Stade Lavallois wybili ją w głąb boiska. Tam doszło jeszcze do przebitki między piłkarzami obu drużyn. Piłka trafiła wprost pod nogi Jeremy'ego Livolanta. Pomocnik nie zastanawiał się ani chwili. Huknął z woleja i trafił niemalże w samo okienko. Bramkę obejrzycie poniżej:

Joan Laporta i Robert Lewandowski podczas prezentacji na Camp Nou; okładka dziennika 'Sport'Lewandowski na okładce "Sportu". Ale nie tak, jak byśmy chcieli. Powód do niepokoju

Więcej o: