Zadzwonił do niego Robert Lewandowski. Brzmiało jak żart, a sprawa okazała się poważna

- Zgłosił się z chęcią dalszego rozwoju. Chciał nauczyć się czegoś nowego i przy okazji dowiedzieć się więcej o psychologii - powiedział w rozmowie z WP SportoweFakty trener mentalny Jakub B. Bączek, pytany o swoją współpracę z Robertem Lewandowskim. Opowiedział on również o okresie, w którym Polak pobijał rekord legendarnego Gerda Muellera i wskazał na cechy, które najbardziej w nim docenia.
Robert Lewandowski w FC Barcelonie
FCBarcelona.com

Robert Lewandowski kojarzony jest ze wzorem sportowego profesjonalizmu. Reprezentant Polski nie tylko dba o zachowanie formy, ale również ma rozpisane precyzyjnie ułożone pod niego diety, a także korzysta z usług z psychologów i trenerów mentalnych. 

Zobacz wideo Kosowski aż podrapał się po brodzie. Jednoznacznie o karierze Boruca

Trener mentalny Roberta Lewandowskiego opowiada o współpracy. "To był sygnał, że mam do czynienia z zawodowcem, który chce być wybitny"

W kwestii dbania o kondycję psychiczną Robert Lewandowski zdecydował się na współpracę z Jakubem B. Bączkiem, który w rozmowie z WP SportoweFakty zdradził szczegóły, jak ona przebiega i również opowiedział o jej początkach. - Odebrałem słuchawkę i usłyszałem "Cześć, tu Robert Lewandowski". Na początku brzmiało to jak żart kolegi z liceum. Choć już wcześniej pracowałem ze sportowcami na najwyższym poziomie. Z innymi też sięgamy wysoko. W 2014 roku byłem członkiem sztabu Stephane'a Antigi podczas mistrzostw świata w siatkówce i zdobyliśmy złoty medal - wyznał. Numer do trenera mentalnego, Lewandowski miał natomiast otrzymać od swojej żony Anny. - Zgłosił się z chęcią dalszego rozwoju. Chciał nauczyć się czegoś nowego i przy okazji dowiedzieć się więcej o psychologii - dodał.

Ich współpraca zbiegła się w czasie z okresem, w którym Lewandowskiemu udało się pobić rekord Gerda Muellera w liczbie strzelonych bramek w jednym sezonie Bundesligi. Reprezentant Polski uczynił to w sezonie 2020/2021, zdobywając aż 41 trafień. - Wtedy wyliczyliśmy, że do złamania rekordu trzeba strzelić średnio 1,7 gola na mecz. Zapytałem więc, co by musiało się stać, żeby zdobywał dwie bramki w każdym spotkaniu. Robert spojrzał na mnie z politowaniem i zapytał, dlaczego tylko dwie? To był sygnał, że mam do czynienia z zawodowcem, który chce być wybitny. On nie był zainteresowany dwoma golami. On chciał rozmawiać o tym, jak strzelić trzy albo cztery. To pokazuje, jak pracuje umysł Roberta. Lubię tę historię, bo wprost pokazuje, jakim jest fenomenem - ocenił B. Bączek.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Lewandowski był w znakomitej dyspozycji strzeleckiej również w kolejnym sezonie, gdy strzelił 35 bramek. Reprezentantowi Polski udało się również spełnić inny cel i po długich negocjacjach, trafił do FC Barcelony. Transfer jest bez wątpienia jednym z najważniejszych w obecnym okienku, więc nie powinno dziwić, że kibice "Barcy" wykupili niemal wszystkie wejściówki na piątkową (05.08) prezentację 33-latka.

Więcej o: