Jarosław Niezgoda znalazł się w wyjściowym składzie Portland Timbers na wyjazdowy mecz z Minnesotą United. Polak jest najskuteczniejszym strzelcem swojej drużyny w obecnym sezonie MLS. Dotychczas zanotował już osiem trafień. W sobotnim meczu wcielił się jednak w rolę asystenta. I to w niezwykły sposób.
Niezgoda potrzebował bowiem zaledwie 13 sekund, by zaliczyć podanie, które po chwili dało jego drużynie prowadzenie. Drużyna Portland Timbers od razu po pierwszym gwizdku sędziego przeprowadziła bardzo ładną, szybką akcję, która zakończyła się trafieniem Sebastiana Blanco. Argentyńczyk wymienił piłkę z Santiago Moreno, a ten odegrał ją do dobrze ustawionego Niezgody. Polak natomiast idealnie wyłożył piłkę wspomnianemu Blanco, który wbiegł między obrońców i pokonał bramkarza. "Nie mrugaj, bo przegapisz" - napisano na oficjalnym profilu Portland Timbers na Twitterze. Całą akcję można zobaczyć na nagraniu poniżej.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Co ciekawe, jest to jedna z najszybciej zdobytych bramek w historii MLS. Trafienie Sebastiana Blanco plasuje się na czwartym miejscu, biorąc pod uwagę tylko sezon regularny. Jeśli uwzględnimy także play-offy, zajmuje miejsce piąte. Najszybszego gola zdobył natomiast Mike Grella, były piłkarz New York Red Bulls. W 2015 roku potrzebował on zaledwie siedmiu sekund, by pokonać bramkarza Philadelphia Union.
Niestety były to tylko miłe złego początki i szybko do głosu doszli gospodarze. Jeszcze przed przerwą strzelili trzy gole i wyszli na prowadzenie 3:1. Portland szybko odpowiedziało jednak po zmianie stron. Najpierw w 50. minucie na listę strzelców ponownie wpisał się Sebastian Blanco, a już cztery minuty później gola na 3:3 strzelił także Jarosław Niezgoda! Polak zachował się najlepiej w polu karnym po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i sprytnym uderzeniem głową zaskoczył bramkarza rywali.
Spotkanie zakończyło się ostatecznie wynikiem 4:4, a gole zdobyli jeszcze Amarilla dla Minnesoty i Kemar Lawrence, który skierował piłkę do własnej bramki.