Jakub Piotrowski to były młodzieżowy reprezentant Polski, który w lipcu 2018 roku opuścił Ekstraklasę (występował w Pogoni Szczecin) i został kupiony przez belgijski Genk za ok. 2 miliony euro. Pomocnik nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei i najpierw udał się na wypożyczenie do SK Beveren, by finalnie zostać piłkarzem niemieckiej, drugoligowej Fortuny Düsseldorf.
24-latka czeka jednak kolejna zmiana klubu. Jak twierdzi dziennikarz Krzysztof Stanowski, przeniesie się on do Łudogorca Razgrad na zasadzie transferu gotówkowego. Dla samego piłkarza może to być krok naprzód.
Łudogorec jest bowiem drużyną, która całkowicie zdominowała rozgrywki bułgarskie i w poprzednim sezonie wygrała tytuł 11. raz z rzędu. Co więcej, ekipa z Razgradu w tym czasie dwukrotnie meldowała się w fazie grupowej Ligi Mistrzów (sezony 2014/2015 i 2016/2017), trzykrotnie w tej samej fazie gry w Lidze Europy (2018/2019, 2020/2021 i 2021/2022), a w sezonie 2013/2014 udało się jej dojść do 1/8 finału LE, gdzie musiała jednak uznać wyższość Valencii. Obecnie Łudogorec gra w III rundzie el. Ligi Mistrzów i czekają go mecze z Dinamem Zagrzeb.
Medialne doniesienia niejako zostały potwierdzone przez oficjalną stronę Fortuny. Klub wstawił bowiem post, w którym odniósł się do aktualnej sytuacji piłkarza: - Jakub Piotrowski nie stawił się na porannym treningu. Zawodnik otrzymał zgodę na rozmowy i testy medyczne w innym klubie.
- Kuba zwrócił się do nas z prośbą o transfer. Nasze oczekiwania finansowe zostały spełnione i zostały już uregulowane. Pozostaje więc tylko kwestia testów medycznych i porozumienia z kubem. To zagraniczna drużyna. Nie chcieliśmy z niego rezygnować. Otrzymaliśmy jednak atrakcyjną ofertę, która daje nam także pole do popisu, w kwestii transferów przychodzących - dodał dyrektor sportowy klubu Klaus Allofs, cytowany przez liga2-online.de.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Dla Łudogorca ważny może być fakt, że Piotrowski znajduje się w rytmie meczowym. Rozgrywki 2. Bundesligi wystartowały dwa tygodnie temu, a polski pomocnik dwukrotnie wchodził z ławki rezerwowych, jednak zaliczył tylko kilka minut gry. W poprzednim sezonie rozegrał on za to 30 spotkań, podczas których zdobył bramkę oraz zaliczył dwie asysty.