"Turecki wstyd". Ukraińcy reagują na hańbę w Stambule

"Turecki wstyd", "skandaliczny incydent" - to tylko niektóre z komentarzy ukraińskich mediów po meczu II rundy el. Ligi Mistrzów pomiędzy Fenerbahce a Dynamem Kijów. Dziennikarze portali nawiązali w ten sposób do haniebnego zachowania kibiców z Turcji, którzy po straconej bramce zaczęli skandować imię i nazwisko prezydenta Rosji.

Dynamo Kijów po bardzo zaciętym meczu i dogrywce pokonało Fenerbahce 2:1, dzięki czemu awansowało do III rundy el. Ligi Mistrzów (w niej zagra z austriacką ekipą Sturm Graz). O spotkaniu niestety częściej mówi się w kontekście karygodnego zachowania kibiców tureckiego klubu, niż o aspektach czysto sportowych. Po pierwszej bramce dla ekipy z Ukrainy, na trybunach zaczęto skandować imię i nazwisko prezydenta Rosji Władimira Putina, co w obliczu zbrojnej napaści Rosji na Ukrainę, zasługuje na potępienie.

Zobacz wideo Donbas Arena kiedyś i dziś. Jak wygląda stadion, na którym były rozgrywane mistrzostwa Europy w 2012?

Jelizawieta Ługowskich"Zdrajczyni". Rosjanie wprost o Jelizawiecie Ługowskich

Skandaliczne zachowanie kibiców Fenerbahce. "Turecki wstyd"

Ukraińskie media, choć z jednej strony były pod wrażeniem waleczności zawodników z Kijowa, to często odnosiły się do wydarzeń na trybunach i komentowały je w zdecydowany sposób. "Turecki wstyd. Podczas meczu doszło do skandalicznego incydentu' - napisali dziennikarze sport.ua.

"Okrzyki o Putinie nie pomogły" - rozpoczął relację z meczu portal fakty.com.ua. "Podczas meczu fani Fenerbahce zaczęli wznosić okrzyki popierające prezydenta Rosji Władimira Putina [...] Prawdopodobnie chcieli wywrzeć dodatkową presję na Ukraińców i pomimo tego, że m.in. Dynamo musi rozgrywać swoje mecze poza Ukraina - co spowodowane jest wojną" - to zdołał pokonać w kwalifikacjach drużynę z Turcji.

"Kibice Fenerbahce byli bardzo rozczarowani porażką w el. Ligi Mistrzów. Doszło nawet do tego, że niektórzy z nich poparli rezydenta kraju-agresora" - komentuje gazeta.ua.

Oburzony ich zachowaniem był także trener ukraińskiego klubu Mircea Lucescu. Rumuński szkoleniowiec zdecydował się bowiem odmówić udziału w konferencji prasowej, z powodu okrzyków tureckich kibiców. - Nie możemy zaakceptować zachowania fanów. Nie spodziewałem się takiej reakcji - powiedział w krótkiej rozmowie z jedną z transmitujących mecz telewizji.

Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

"Wstyd. Noc upokorzeń". Grecy ostro po odpadnięciu Olympiakosu

Karygodne zachowanie tureckich kibiców z całą pewnością nie pozostanie bez odpowiedzi UEFA. Komitet Wykonawczy zorganizował po meczu telekonferencję w trybie awaryjnym: - Komitet Wykonawczy UEFA zorganizował telekonferencję w trybie awaryjnym z delegatami i sędziami meczu. Te okrzyki stworzyły bardzo nieprzyjemną sytuację i będą nas drogo kosztować - donosi turecki dziennikarz Ahmet Cakar.

Więcej o: