"Wstyd. Noc upokorzeń". Kompromitacja hegemona w Lidze Mistrzów

"Wstyd" i "Noc upokorzeń" - tak greckie media przeżywają sensacyjne odpadnięcie Olympiakosu Pireus z eliminacji do Ligi Mistrzów. Niestety, skrytykowany został także Daniel Stefański, arbiter spotkania z Maccabi Hajfa.

Poznaliśmy wszystkie kluby, które zagrają w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Pewnie największą niespodzianką tej fazy było odpadnięcie Olympiakosu Pireus, a zwłaszcza rozmiary porażki z Maccabi Hajfą - aż 0:4 (w pierwszym meczu było 1:1).

Zobacz wideo „Iga Świątek i Przyjaciele dla Ukrainy". Tak wyglądało wydarzenie

Niemcy - FrancjaNiemcy ograły Francję w półfinale Euro. Klasyk w finale Euro 2022

Wystarczy spojrzeć na ranking klubów UEFA, gdzie Olympiakos zajmuje 40. miejsce, a Maccabi Hajfa dopiero 169.. Można też porównać wartość kadr. Według "Transfermarktu" piłkarze greckiego klubów są warci łącznie 122 milionów euro, zaś cała kadra izraelskiego zespołu wyceniana jest na niespełna 20 mln. Nie można też zapominać, że mistrz Grecji w XXI w. tylko trzy razy nie awansował do Ligi Mistrzów (dla porównania, tyle samo razy awansował do fazy pucharowej).

"Koszmar i historyczna katastrofa!" - taki tytuł nosi artykuł na portalu gazzetta.gr. - To była noc upokorzenia. Niesamowite Maccabi rozbiło Olympiakos 4:0 i Grecy przedwcześnie żegnają się z Ligą Mistrzów. To była ciężka porażka. Oczywiście, można dyskutować, czy wynik 0:4 odzwierciedla obraz meczu, ale to tyle. Nikt nie ma wątpliwości, że Izraelczycy wygrali uczciwie. Gracze Olympiakosu nie nadążyli za tempem rywali - czytamy w artykule.

Iwan OrdećRosjanie zdumieni decyzją ukraińskiego piłkarza: Dlaczego dopiero teraz?

Dodatkowo, oberwało się polskiemu sędziemu. - W pierwszej połowie arbiter Daniel Stefański z Polski narobił zamieszania, ale w drugiej jego obecność mogła być już niezauważona - czytamy. Grecki portal oskarża sędziego o to, że nie przyznał Olympiakosowi słusznego karnego z 11. minuty. I że pozwolił na zbyt ostrą grę. - Pozwolił na kilka ostrych ataków gości. Były momenty, w których po prostu stracił kontrolę nad meczem. No i niesłusznie nie uznał gola Bouchalaki z pierwszej połowy.

- Ten wynik to wstyd dla naszych wspaniałych kibiców. Zagraliśmy poniżej naszego poziomu. Wstyd. Teraz musimy się podnieść i pracować ciężej, bo to co robiliśmy do tej pory, to chyba za mało - stwierdził rozgoryczony Kostas Manolas, lider defensywy, który trafił do Olympiakosu z Napoli.

Teraz Olympiakos czeka gra w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europy ze Slovanem Bratysława: co ciekawe, obie drużyny zmierzyły się ze sobą w czwartej rundzie el. LE w poprzednim sezonie. Wtedy lepszy okazał się Olympiakos (3:0 i 2:2).

Inne niespodzianki

Kolejną sensacją z pewnością jest odpadnięcie mistrza Szwecji Malmoe FF po dwumeczu z litewskim Żalgirisem Wilno. W dodatku stało się to w paskudnym dla Szwedów stylu, gdyż po porażce w Wilnie 0:1 u siebie Malmoe także przegrało i to 0:2. Awans Żalgirisu oznacza, że Litwini zagrają co najmniej w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. W środę awansował też m.in. Ferencvaros Budapeszt czy pogromca Lecha Poznań - Karabach Agdam.

Pary III rundy el. Ligi Mistrzów:

Ścieżka mistrzowska:

  • Maccabi Hajfa (Izrael) - Apollon Limassol (Cypr).
  • Karabach Agdam (Azerbejdżan) - Ferencvaros Budapeszt (Węgry)
  • Łudogorec Razgrad (Bułgaria) - Dinamo Zagrzeb (Chorwacja)
  • Sheriff Tiraspol (Mołdawia) - Viktoria Pilzno (Czechy)
  • Bodo/Glimt (Norwegia) - Żalgiris Wilno (Litwa)
  • Crvena Zvezda Belgrad (Serbia) - Pjunik Erywań (Armenia)

Ścieżka niemistrzowska:

  • AS Monaco (Francja) - PSV Eindhoven (Holandia)
  • Dynamo Kijów (Ukraina) - Sturm Graz (Austria)
  • Royale Union Saint Gilloise (Belgia) - Glasgow Rangers (Szkocja)
  • Benfica Lizbona (Portugalia) - FC Midtjylland (Dania)

Pierwsze mecze III rundy eliminacji Ligi Mistrzów zostaną rozegrane w dniach 2-3 sierpnia, rewanże tydzień później. 

Więcej o: