Lewandowski zmarnował dwie okazje. Aż złapał się za głowę. "To normalne" [WIDEO]

Kolejny mecz w barwach FC Barcelony ma za sobą Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski nie zdobył jeszcze pierwszego gola w nowym klubie, chociaż w meczu z Juventusem (2:2) miał ku temu dwie okazje.
Robert Lewandowski podczas meczu FC Barcelona - Juventus.
twitter.com/FCBarcelona/status/1552141777641082880

Podpisany kontrakt, pierwsza prezentacja i nieoficjalny debiut w barwach FC Barcelony - to Robert Lewandowski ma już zaliczone. Teraz kibice czekają na premierowego gola Polaka w nowym klubie. Nie udało się w kolejnym meczu towarzyskim, który Katalończycy rozegrali z Juventusem.

Zobacz wideo Widzew po ośmiu latach wrócił do ekstraklasy. "Już nigdy nie będzie szedł sam"

Lewandowski miał szanse na strzelenie premierowego gola

Robert Lewandowski w środę w nocy spędził na boisku 62 minuty, ale trudno powiedzieć, aby był bardzo widoczny. Kapitan reprezentacji Polski ma za sobą raczej bezbarwne spotkanie. To nie oznacza jednak, że nie miał okazji na strzelenie gola. Pierwsza taka była już w 7. minucie.

Niespełna 34-letni napastnik otrzymał piłkę od Sergio Busquetsa tuż przed polem karnym i nie zastanawiając się dłużej, spróbował oddać strzał. Niestety, piłka przeleciała nad poprzeczką. Na twarzy Lewandowskiego widać było rozczarowanie. Po chwili podziękował tylko koledze za dobre podanie, podnosząc kciuk w górę.

Nie była to ostatnia szansa "Lewego" podczas tego meczu. Nie licząc zablokowanego strzału z dystansu tuż po przerwie, były snajper Bayernu Monachium miał jeszcze jedną okazję, kiedy po dośrodkowaniu z boku boiska wygrał pojedynek główkowy. Piłka przeleciała jednak tuż nad poprzeczką Juventusu. Lewandowski aż złapał się jedną ręką za głowę.

Hiszpańskie media nie mają jednak większych pretensji wobec Roberta Lewandowskiego. Dziennikarze "Marki" wręcz go usprawiedliwiają. "W drugim występie w roli zawodnika Barcelony Robert Lewandowski ponownie cierpiał. Polakowi trudno jest wejść do gry. Tym razem nie miał kreatywnych pomocników na boisku, bo Pedri, Gavi i De Jong zaczynali mecz na ławce. Na tym etapie normalne jest myślenie, że jest to część procesu" - czytamy w pomeczowym artykule.

Mecz Barcelony z Juventusem ostatecznie zakończył się remisem 2:2. Gole dla Barcelony strzelał Ousmane Dembele, a dla Juventusu Moise Kean.

Kolejne, ostatnie już spotkanie towarzyskie FC Barcelony w trakcie tournee po Stanach Zjednoczonych odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę. O godzinie 1:00 czasu polskiego rywalem Barcy będzie w Nowym Jorku drużyna Patryka Klimali - New York Red Bulls. Trzy godziny później z kolei Juventus zmierzy się w Los Angeles z Realem Madryt.

Więcej o: