Holendrzy liczą na Szymańskiego. Telefony się urywają. "Będzie liderem zespołu"

- Oczekiwania wobec Sebastiana są bardzo duże. Od dwóch tygodni otrzymuję telefony od dziennikarzy z Holandii i znajomych - powiedział po transferze Sebastiana Szymańskiego do Feyenoordu, w rozmowie z WP Sportowymi Faktami, Jan de Zeeuw jr, syn byłego dyrektora reprezentacji Polski.

W ubiegłym tygodniu oficjalnie potwierdzono, że Sebastian Szymański został nowym zawodnikiem Feyenoordu Rotterdam. Polski pomocnik został wypożyczony przez holenderski klub z Dynama Moskwa do końca sezonu 2022/23 z opcją późniejszego wykupu.

Zobacz wideo Kibice na dachach magazynów i domów, Boniek na balkoniku. Tak Widzew wstawał po upadku

Spore oczekiwania wobec Szymańskiego w Holandii

Kwota, za jaką Feyenoord będzie mógł wykupić reprezentanta Polski, nie została oficjalnie podana, ale według informacji Interii jest to 10 milionów euro + bonusy, co oznaczałoby najdroższy transfer w historii Feyenoordu. Pieniądze były klub Jerzego Dudka czy Euzebiusza Smolarka jednak ma, gdyż niedawno sprzedał Tyrella Malacię do Manchesteru United za 15 milionów euro.

Media: Wietrzenie szatni w Barcelonie. Xavi chce się pozbyć pięciu piłkarzyMedia: Wietrzenie szatni w Barcelonie. Xavi chce się pozbyć pięciu piłkarzy

Wiadomo natomiast, że z Polakiem związane są spore nadzieje w jego nowej drużynie. - Oczekiwania wobec Sebastiana są bardzo duże. Od dwóch tygodni otrzymuję telefony od dziennikarzy z Holandii i znajomych. Każdy się pyta o Sebastiana. To jest piłkarz, który już w 2017 roku był w kręgu zainteresowań Ajaksu, jednak wtedy były obawy co do jego postawy fizycznej. Poza tym kwota, której oczekiwała Legia, według Ajaksu nie była rynkowa. Ponieważ Sebastian wchodzi od razu do składu, Holendrzy liczą na to, że będzie liderem zespołu - powiedział w rozmowie z WP Sportowymi Faktami Jan de Zeeuw jr, syn byłego dyrektora reprezentacji Polski. To wykładowca marketingu sportowego uniwersytetu w Rotterdamie, znakomicie obeznany w futbolu zarówno polskim, jak i holenderskim. 

- Jestem bardzo dumny jako pół-Polak, pół-Holender, że znowu w Feyenoordzie znalazł się polski piłkarz - dodał jeszcze de Zeeuw jr. A nasi zawodnicy, którzy wcześniej grali dla nowego klubu Szymańskiego, dobrze zapadli w pamięć kibicom. Mogli bowiem podziwiać takie postaci naszej piłki jak: Włodzimierz i Euzebiusz Smolarek, Tomasz Iwan, Tomasz Rząsa czy Jerzy Dudek. 

O postrzeganiu Sebastiana Szymańskiego w Holandii powiedział też polski ekspert ds. lig krajów Beneluksu. - Holendrzy oceniają go wysoko i traktowany jest jako gwiazda Feyenoordu. Jednak to wiąże się też z dużymi oczekiwaniami i sporą presją. Ja od Szymańskiego oczekuję tego, że zastąpi Tila. Nie musi strzelać tyle goli, ale chciałbym by miał podobny wpływ na wyniki drużyny - podkreślił Mariusz Moński, redaktor portalu retrofutbol.pl.

Sebastian Szymański będzie w Feyenoordzie występował z numerem 17 na koszulce. - Czeka mnie wspaniała nowa przygoda Feyenoord to dobry klub dla młodych graczy, takich jak ja. Klub zrobił w zeszłym sezonie duże wrażenie w Europie, docierając do finału Ligi Konferencji. Mam nadzieję, że przyczynię się do jego dalszych sukcesów. Już nie mogę się doczekać debiutu w De Kuip i pokazania się kibicom - mówił Szymański oficjalnej stronie swojego nowego klubu.

Więcej o: