Ostatni raz Jakub Błaszczykowski pojawił się na boisku 21 sierpnia 2021 roku w meczu Ekstraklasy, w którym Wisła Kraków pokonała na wyjeździe Górnika Łęczna 3:1. Doświadczony pomocnik pojawił się na boisku w 78. minucie. Kilka dni później podczas treningu doznał fatalnej kontuzji zerwania więzadła krzyżowego w kolanie. Wielu radziło mu zakończenie kariery, jednak piłkarz rozpoczął walkę o powrót do zdrowia i gry.
Błaszczykowski zdecydował się na tak zwane leczenie zachowawcze, czyli niewymagające operacji kolana. Metoda ta miała mu pozwolić szybciej wrócić do sprawności. I faktycznie 36-latek był już bliski powrotu do treningów, jednak w marcu uraz się odnowił, co tym razem zmusiło go do poddania się zabiegowi.
Od tamtego momentu Wisła Kraków zdążyła spaść z Ekstraklasy, a na Błaszczykowskiego, który jest także jednym z współwłaścicieli klubu, spadła lawina krytyki. Kibice uważają, że właśnie on i jego wspólnicy odpowiadają za fatalną sytuacje klubu. Były reprezentant Polski jednak nie zamierza się poddawać i chce pomóc Wiśle w jak najszybszym powrocie do elity. Nie tylko jako osoba decyzyjna, ale przede wszystkim jako piłkarz.
Jerzy Brzęczek porozmawiał z portalem WP SportoweFakty i opowiedział, jak wygląda obecnie sytuacja Błaszczykowskiego. - Nie zapeszając, czuje się lepiej i zdecydowanie lepiej wygląda jego kolano w porównaniu do pierwszego zerwania więzadła jeszcze z czasów występów w Borussii Dortmund - powiedział trener "Białej Gwiazdy". W 2014 roku pomocnik leczył bowiem taki sam uraz, grając właśnie dla ekipy z Bundesligi. - Obecnie Kuba się rehabilituje, trenuje indywidualnie. Nie wygląda to najgorzej, ale Kuba sam zdecyduje, oczywiście po konsultacji z lekarzami, kiedy przyjdzie czas na powrót. Na pewno nie będziemy ryzykować - dodał.
Jerzego Brzęczka zapytano także, kiedy zatem można się spodziewać powrotu Jakuba Błaszczykowskiego na boisko. Szkoleniowiec jest bardzo ostrożny w swojej ocenie. Ujawnił jednak, że może to nastąpić jeszcze w tym roku. - Jest to realne, ale trudno o deklaracje. Gwarantuję jednak, że Kuba chce jeszcze wrócić na murawę i nam pomóc - podsumował.
Wisła Kraków grę w pierwszej lidze rozpoczęła od zwycięstwa i remisu. Po dwóch kolejkach zasłużony klub ma na koncie cztery punkty i zajmuje 4. miejsce w tabeli.