Kibice Rakowa Częstochowa wywiesili transparent: Morderca dzieci

Kibice Rakowa Częstochowa zaskoczyli widzów spotkania z FK Astaną w ramach Ligi Konferencji Narodów. Na trybunach rozwiesili transparent z napisem: "Vloet brudny morderca dzieci". W ten sposób potępili piłkarza drużyny rywali, który pod wpływem alkoholu spowodował śmiertelny wypadek.

Polskie kluby rozegrały w czwartek kolejne spotkania w ramach eliminacji Ligi Konferencji Europy. Najlepiej w II rundzie poradził sobie Lech Poznań. Mistrzowie Polski pewnie pokonali w pierwszym meczu gruzińskie Dinamo Batumi 5:0, a bohaterami spotkania zostali Joao Amaral i Michał Skóraś. 

Zobacz wideo Widzew po ośmiu latach wrócił do ekstraklasy. "Już nigdy nie będzie szedł sam"

"Vloet brudny morderca dzieci"

Równie dobrze rywalizację w europejskich pucharach rozpoczął Raków Częstochowa. Wicemistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski ograł aż 5:0 FK Astanę. W przypadku tego meczu w pamięć piłkarzom i obserwującym zapadł transparent, który można było zauważyć na trybunach. 

Pogoń - BroendbyGrosicki i długo, długo nic. Dwa oblicza Pogoni. "To była przepaść. Przepraszam"

Kibice Rakowa postanowili napisać na nim "Vloet vieze kindermoordenaar", co w tłumaczeniu na język polski znaczy: "Vloet brudny morderca dzieci". W ten sposób chcieli nawiązać do tragicznego zdarzania wywołanego przez piłkarza Astany. Rai Vloet w listopadzie 2021 roku pędząc po autostradzie nagle zderzył się z innym pojazdem, którym podróżowała czteroosobowa rodzina. Śmierć w wyniku tego zdarzenia poniosło czteroletnie dziecko

Nie było żadnych wątpliwości, kto odpowiada za spowodowanie wypadku. Piłkarz, grający ówcześnie w holenderskim Herkulesie Almelo, miał na liczniku ponad 200 km/h, a w jego krwi wykryto 1,18 promila. Zamiast do więzienia, Vloet trafił do... Kazachstanu.

Nie oznacza to jednak, że Vloet może czuć się bezkarny. Finał jego rozprawy sądowej powinien nastąpić jesienią tego roku i do tego momentu może kontynuować swoją karierę. Kibice Rakowa pokazali jednak piłkarzowi, że nikt o bezmyślnym zachowaniu nie zapomniał.

Dobre wyniki polskich drużyn

Podczas czwartkowych rozgrywek LKE dobrze zaprezentowała się także Lechia Gdańsk, którą eksperci skazywali na porażkę w starciu z austriackim Rapidem Wiedeń. Podopieczni Tomasza Kaczmarka zremisowali na wyjeździe 0:0.

Remisem zakończyło się także spotkanie Pogoni Szczecin z Broendby. Polski zespół w pierwszej połowie grał fatalnie i schodził na przerwę ze stratą jednej bramki. Ale na drugą odsłonę rywalizacji wyszedł kompletnie odmieniony i zaczął dominować, co zaowocowało wyrównaniem 1:1. 

Więcej o: