- Mam wrażenie, że moim problemem było to, że nigdy specjalnie nie kryłem się z tym, że lubiłem łączyć futbol z życiem. I już samo to sprawiało, że wielu myślało o mnie, że jestem hulaką - mówi Michał Żewłakow, 102-krotny reprezentant Polski, który w kadrze przeżył siedmiu selekcjonerów, bohater rozmowy z cyklu "nieDawny Mistrz".
"nieDawny Mistrz" to cykl rozmów z niedawnymi gwiazdami polskiego sportu. Ujawniają w nich kulisy najciekawszych wydarzeń z kariery i opowiadają, co robią już po jej zakończeniu. Wszystkie rozmowy z tego cyklu można znaleźć pod tym linkiem >>
Michał Żewłakow, 102-krotny reprezentant Polski, karierę piłkarską zaczynał w Drukarzu. Później grał w innych zespołach ze stolicy - Marymoncie, Polonii i Hutniku. Pod koniec lat 90. wraz z bratem bliźniakiem Marcinem wyjechał do Belgii, gdzie występował w KSK Beveren, Excelsiorze Mouscron i Anderlechcie, z którym zdobył dwa mistrzostwa kraju. Następnie bronił barw Olympiakosu Pireus, z którym sięgnął po kolejne trzy tytuły i Superpuchar Grecji, skąd trafił do tureckiego Ankaragucu Ankara. Karierę zakończył w 2013 r. w Legii Warszawa - zdobył z nią mistrzostwo i Puchar Polski, a później przyłożył rękę do kolejnych sukcesów klubu już jako dyrektor sportowy. Dziś jest ekspertem i komentatorem ekstraklasy w Canal+ Sport.