Nowy piłkarz Barcelony już strzela. Po meczu krótko: Jesteśmy lepsi od Realu

FC Barcelona w nocy z soboty na niedzielę zagra z Realem Madryt. Raphinha, który we wtorek zadebiutował w nowym zespole, zdobywając bramkę i notując dwie asysty, jest pewny swego. - Sądzę, że jesteśmy lepsi od Realu Madryt - powiedział na pomeczowej konferencji.

Choć początkowo wydawało się to niemożliwe, FC Barcelona w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin zdołała dokonać dwóch ważnych operacji - sprowadzić skrzydłowego z Leeds United za 65 milionów euro, a także przedłużyć kontrakt z Ousmanem Dembele. Były to kluczowe działania w kontekście formowania kadry na nowy sezon, obok transferu Roberta Lewandowskiego.

Zobacz wideo Widzew po ośmiu latach wrócił do ekstraklasy. "Już nigdy nie będzie szedł sam"

Raphinha błyskawicznie pokazał, co potrafi w nowym klubie. Już w 19. minucie spotkania po jego akcji dwójkowej z Pedrim i po zagraniu Brazylijczyka piłka trafiła w pole karne pod nogi Pierre'a-Emericka Aubameyanga, a ten płaskim strzałem otworzył wynik spotkania. Siedem minut później wpisał się sam na listę strzelców, strzałem z woleja pokonując bramkarza Interu Miami. W 42. minucie Raphinha odegrał piłkę z pierwszej piłki przed pole karne do Ansu Fatiego, a ten efektownym uderzeniem z powietrza trafił pod poprzeczkę bramki Interu. 

Raphinha nie pozostawia złudzeń: Jesteśmy lepsi od Realu Madryt

Na pomeczowej konferencji prasowej Raphinha nie ukrywał swojej radości. - Bardzo się cieszę, że strzeliłem gola. Mam nadzieję, że w meczu z Realem także zdobędę gola. Sądzę, że jesteśmy lepsi od nich - podkreślił Brazylijczyk.

FC Barcelona w trakcie tego tournee rozegra jeszcze trzy mecze towarzyskie. W noc z soboty na niedzielę o 5:00 czasu polskiego w Las Vegas zmierzy się z Realem Madryt, trzy dni później jej rywalem w Dallas będzie Juventus (2:30 czasu polskiego), a na koniec tournee Barca zagra w Nowym Jorku z New York Red Bulls (noc z 30 na 31 lipca, 1:00 czasu polskiego).

Raphinha po tym spotkaniu podkreślał także, że Barcelona ma aktualnie znakomity zespół, zdolny do wygrywania trofeów. - Granie w Barcelona wśród tylu znakomitych zawodników jest łatwiejsze. Tu wszystko staje się prostsze. Nadal muszę wpasować się do zespołu, ale wszyscy mi w tym pomagają. Ja też chcę pomóc całej drużynie - podkreślił. - Mamy fantastyczny zespół z utalentowanymi piłkarzami. Przyszłość należy do nich. Barcelona musi w nadchodzącym sezonie walczyć o najważniejsze trofea - zakończył Brazylijczyk.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.