Porażka w LM najmniejszym problemem Kloppa. Jego rodzina miała problemy

Końcem maja Real Madryt pokonał Liverpool w finale Ligi Mistrzów. Do wydarzeń na Stade de France powrócił w ostatnim wywiadzie trener angielskiej drużyny, Jurgen Klopp. - Najmniejszym problemem, jaki mieliśmy tej nocy, było przegranie finału - powiedział szkoleniowiec.
Fot. Manu Fernandez / AP

28 maja Real Madryt sięgnął po rekordowe, 14. zwycięstwo w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Najlepsza drużyna La Liga w finale pokonała po emocjonującym widowisku wicemistrzów Anglii, Liverpool. Spotkanie rozpoczęło się jednak ze sporym opóźnieniem. Wszystko przez organizacyjny nieład i problemy z wpuszczeniem kibiców angielskiej drużyny na Stade de France.

Zobacz wideo Od lat 90. zarobki piłkarzy w Wielkiej Brytanii wzrosły 1500 proc. Jak to możliwe?

"Tego rodzaju niezbędne kłamstwa otrzymujesz po zakończeniu gry"

Do wydarzeń z Paryża powrócił w ostatnim wywiadzie dla oficjalnej strony Liverpoolu trener klubu, Jurgen Klopp. Szkoleniowiec wypowiedział się na temat sytuacji przed stadionem. - Myślę, że to oczywiste, że było to bardzo źle zorganizowane. Ktokolwiek był odpowiedzialny, nie był na to przygotowany - stwierdził wprost Niemiec. Dodał również, że wśród osób mających problem z wejściem na stadion była jego rodzina. - Moja rodzina wysyłała mi wiadomości przed meczem: „Jesteśmy na stadionie, powodzenia" i tego typu rzeczy – ale ich nie było. Tego rodzaju kłamstwa otrzymujesz po zakończeniu gry - dodał trener.

Klopp stwierdził, że wydarzenia przed meczem i kłopoty jego bliskich okazały się dla niego trudnym doświadczeniem. - Myślę, że wszystko, co się tam wydarzyło, sprawiło, że najmniejszym problemem, jaki mieliśmy tej nocy, było przegranie finału – niewiarygodne po finale Ligi Mistrzów. To było oczywiście bardzo trudne. Nie byłem na zewnątrz, ale wielu ludzi opowiedziało mi prawdziwą historię i wszystkie te historie były spójne, więc wiem, co się stało - powiedział szkoleniowiec wicemistrzów Anglii.

Więcej o: