Norwegia może wyrwać Polsce piłkarza. "Nikt z Polski się potem nie odezwał"

- Jestem Polakiem, dlatego przed zgrupowaniem drużyny U18 czułem się podekscytowany. Po dwóch latach jednak mogę przyznać szczerze, że dobrze go nie wspominam - mówi w rozmowie z TVP Sport Paweł Chrupałła, który ma obywatelstwo zarówno polskie, jak i norweskie. Utalentowany nastolatek chwali Norwegów, którzy traktują go znacznie lepiej, niż Polacy.

Paweł Chrupałła w rozmowie z TVP Sport opowiedział o swoich doświadczeniach z gry polskiej kadrze U-18 i norweskiej U-19. 19-latek ma podwójne obywatelstwo. Urodził się w Szprotawie w województwie lubuskim, jednak większość życia spędził w Norwegii, gdzie przeprowadzili się jego rodzice, gdy był jeszcze mały. Tam też rozpoczęła się jego kariera piłkarska. Obecnie gra na pozycji lewego obrońcy i jest zawodnikiem Rosenborgu Trondheim, a więc najbardziej utytułowanego klubu w w tym skandynawskim kraju. Niedawno zaliczył debiut w pierwszej drużynie. 

Zobacz wideo Ile Robert Lewandowski zarobi, jeśli przejdzie do Barcelony?

Paweł Chrupałła: Nie dostałem szansy w Polsce. W Norwegii było inaczej

Młody piłkarz wciąż ma jednak silny związek z Polską i postanowił przyjąć powołanie do reprezentacji młodzieżowej prowadzonej przez Marcina Dornę. Dziś jednak niezbyt dobrze wspomina udział w zgrupowaniu, które odbyło się w lutym 2020 roku.

- Jestem Polakiem, dlatego przed zgrupowaniem drużyny U18 czułem się podekscytowany. Po dwóch latach jednak mogę przyznać szczerze, że dobrze go nie wspominam. Nie dostałem szansy gry od początku, spędziłem łącznie kilka minut w dwóch meczach. Poza tym, nie czułem się częścią tego zespołu. Liczyłem na kolejne powołanie, bo chciałem udowodnić, że zasługuję na grę w tej drużynie. Niestety potem już nikt się do mnie nie odezwał - powiedział Chrupałła.

Nastolatka zapytano, czy lepiej czuł się w kadrze norweskiej. W niej zadebiutował w czerwcu 2021 roku. Chrupałła nie ukrywa, że tam potraktowano go zdecydowanie bardziej uczciwie. 

- Tam było inaczej. Przed pierwszym meczem od razu powiedziano mi, że wejdę na ostatnie pół godziny, ale widzą we mnie zawodnika, który za jakiś czas mógłby grać regularnie. Miałem grać więcej w eliminacjach mistrzostw Europy. Ale niestety, kontuzja mi przeszkodziła - czytamy. 

Chrupałła dodał także, że miał zdecydowanie lepszy kontakt z trenerem norweskiej reprezentacji Palem Arne Johansenem, niż z Marcinem Dorną. Ten poświęcił mu znacznie więcej uwagi. Na razie jednak młody piłkarz nie zdecydował, który kraj chciałby reprezentować w przyszłości. Teraz koncentruje się na grze w klubie. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.