Gareth Bale po transferze zakpił z Hiszpanów. "Co to jest za gość?" [WIDEO]

Jeszcze w Madrycie Gareth Bale irytował miejscowych dziennikarzy, nie udzielając wywiadów w języku hiszpańskim. Okazuje się, że w nowym klubie Walijczyk już nie ma kłopotu z władaniem hiszpańskim.

Trudno o jednoznaczną ocenę dziewięcioletniej przygody Garetha Bale'a z Realem Madryt. Walijczyk zdobył trzy mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla i aż pięć razy wygrywał Ligę Mistrzów. Ale z drugiej strony wielu kibiców Realu miało już go w ostatnich latach po prostu dość.

Zobacz wideo Tajemnica kortów Wimbledonu. Dlaczego tak bardzo różnią się od innych?

Pasożyt, komar wysysający krew i oszust - to tylko kilka określeń z hiszpańskich felietonów. Od kilku lat Bale nie przydawał się Realowi na boisku. Nie dość, że ciągle był kontuzjowany, to w dodatku w szatni nie był nikim istotnym. Nie mógł dogadać się ani z Zinedinem Zidanem, ani z Carlo Ancelottim, choć obaj uchodzą za trenerów mających doskonały kontakt z piłkarzami. Bale irytował też madryckich dziennikarzy, bo nie udzielał im wywiadów w języku hiszpańskim. A przecież potrafi się nim posługiwać. Nauczył się go dopiero po kilku latach, ale jednak nauczył.

Bale właśnie przywitał się z kibicami Los Angeles FC po hiszpańsku, delikatnie - pisząc kolokwialnie - trollując Hiszpanów.

"Przez tyle lat nie powiedział ani słowa, a tu pierwszy wywiad i od razu po hiszpańsku? Co to jest za gość?", "To on jednak mówi po hiszpańsku?" - to tylko część z komentarzy pod tym postem.

Bale pewnie chciał wbić szpilkę byłemu pracodawcy, z kolei amerykański klub dba o swoich latynoskich kibiców, więc ta akcja marketingowa była kierowana do nich.

Z Chelsea do Barcelony przejdzie dwóch piłkarzy. Ale Anglicy stawiają warunekZ Chelsea do Barcelony przejdzie dwóch piłkarzy. Ale Anglicy stawiają warunek

Bale już śpiewa na cześć Los Angeles FC

Bale podpisał roczny kontrakt z Los Angeles FC, do którego trafił także Giorgio Chiellini, wieloletni kapitan Juventusu. 32-latek nie zadebiutował jeszcze w nowym klubie, ale pojawił się już na derbach Los Angeles, w którym jego nowy klub ograł Galaxy 3:2. Po ostatnim gwizdku Bale chwycił za megafon i zaczął intonować kibicowskie przyśpiewki.

Po 19 kolejkach Konferencji Zachodniej MLS Los Angeles FC jest liderem. Zdobyło 39 punktów, czyli o pięć więcej niż Austin FC. Na podium jest jeszcze Real Salt Lake (29 pkt). Galaxy zajmuje czwarte miejsce (27 pkt).

Więcej o: