Prokuratura o kasacji wyroku dot. meczu drużyny Michniewicza. "Demoralizacja i chciwość piłkarzy Lecha"

Prokuratura chce kasacji wyroków trzech członków Lecha Poznań, którzy zostali uniewinnieni od zarzutu korupcji przy okazji meczu z Górnikiem Polkowice w 2004 r. Prokurator w ujawnionym przez Szymona Jadczaka uzasadnieniu pisze o "demoralizacji i chciwości skorumpowanych piłkarzy Lecha Poznań".

W ostatni wtorek dziennikarz i autor bloga "Piłkarska Mafia" Dominik Panek poinformował, że prokuratura złożyła kasację od wyroku kilku osób skazanych za korupcję w polskiej piłce. Chodzi m.in. o ludzi, którzy byli członkami zespołu Lecha Poznań. 8 czerwca 2004 roku "Kolejorz" mierzył się z Górnikiem Polkowice. Rywale Lecha liczyli na to, że poznaniacy podłożą się w rewanżu za to, jak Górnik oddał wygraną Lechowi w Pucharze Polski. Lechici i tak jednak zażądali pieniędzy. Na dodatek z ofertą wystąpił Świt Nowy Dwór Mazowiecki. Tej ekipie zależało na tym, żeby Lech wygrał. Świt przebił ofertę Górnika. Do przerwy w meczu Lecha z Górnikiem był remis. Ekipa "Kolejorza" zażądała kolejnych pieniędzy od Świtu. Po otrzymaniu zapewnienia, że pieniądze dostaną, wyszli na boisko i wygrali spotkanie.

Zobacz wideo Michniewicz odpiera ataki korupcyjne. "Nie byłem świadkiem koronnym"

Polskie kluby mogą dostać fortunę za grę w pucharach. 3,5 miliarda euroPolskie kluby mogą dostać fortunę za grę w pucharach. 3,5 miliarda euro

Prokuratura chce kasacji wyroku ws. meczu, który prowadził Czesław Michniewicz

W żargonie piłkarskim takie zachowanie określa się mianem "podpórki". Świt chciał dodatkowo zmotywować Lecha, aby ten wygrał z Górnikiem. Dla prokuratury było to ewidentne złamanie prawa. Ale wrocławski Sąd Okręgowy, a później Sąd Apelacyjny uznał, że do przestępstwa nie doszło, argumentując tym, że Lech wywiązał się z umowy ze Świtem, skoro wygrał mecz. Prokuratura nie składa broni i chce, aby ponownie rozpatrzone zostały sprawy Piotra Reissa (miał mieć laptopa, w którym miał wypisane kto ile pieniędzy miał dostać), Waldemara Krygera i Roberta Dominiaka (koordynował operację odebrania pieniędzy od ekipy Świtu).

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Prokuratura argumentuje, że sąd nie wziął pod uwagę tego, iż drużyna Lecha przyjęła pieniądze po kryjomu i negocjowała z obiema drużynami. Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski opublikował uzasadnienie prokuratury.

"Warunkowanie swojej postawy sportowej podczas zawodów od tego, którzy działacze rywalizujących o wynik klubów (...) przekażą większą kwotę korzyści majątkowej, żądanie podwyższenia kwoty korzyści majątkowej w przerwie meczu (...) prowadzi do wniosku, że były to zachowania nieuczciwe, gdyż były sprzeczne z regulaminami organizacji rozgrywek, zasadami etyczno-moralnymi, i godziły (...) w społeczne poczucie, że zawody sportowe rozgrywane są zgodnie z duchem sportu, bez wpływu na postawy zawodników poprzez nieformalne, skryte negocjacje i nieformalne wręczanie korzyści majątkowych" – pisze prokurator.

30.09.2020, pogrzeb jednego z azerskich żołnierzy, który zginął w czasie walk o Górny Karabach.Od 29 lat nie zagrali u siebie, a podbijają Europę. "Faworyt w meczu z Lechem"

"Zawodnicy Lecha Poznań gotowi byli być uczciwymi, ale pod pewnymi warunkami, o charakterze wprost merkantylnym. Za kompletnie niezgodną z zasadami fair play i etyki była postawa zawodników Lecha Poznań, kierujących w przerwie meczu Lech Poznań - Górnik Polkowice żądania podwyższenia kwoty korzyści majątkowej, w związku z wynikiem remisowym, którym zakończyła się pierwsza połowa tego spotkania" – dodano.

"Za wysoce prawdopodobne, przy uwzględnieniu stopnia demoralizacji i chciwości skorumpowanych piłkarzy Lecha Poznań, uznać można świadome dostosowanie czy zaniżenie swoich umiejętności piłkarskich i zaangażowania w pierwszej połowie, w zakresie zapewniającym jedynie wynik remisowy. Takie rozstrzygnięcie tworzyło świetną podstawę do podwyższenia swoich żądań finansowych" – tłumaczy prokuratura.

Przypomnijmy, że trenerem Lecha był wówczas selekcjoner reprezentacji Polski Czesław Michniewicz. Trener utrzymuje, że nie wiedział nic o negocjacjach ekipy Lecha z Górnikiem. W prokuraturze stwierdził, że o pieniądzach dowiedział się po meczu i podzielił je między 22 członków drużyny. Piłkarz Lecha Zbigniew Wójcik utrzymywał za to, że o negocjacjach z Górnikiem i Świtem wiedziała cała drużyna, łącznie z trenerami.

Barbra BandaBarbra Banda wyrzucona z reprezentacji. Dopiero co podpisała kontrakt z Realem Madryt

Dodajmy, że prokuratura złożyła też kasację w sprawie samego Ryszarda Forbricha ps. "Fryzjer". Chodzi o uniewinnienie od zarzutu kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.

Kasacja to ostatni etap postępowania sądowego. Sąd Najwyższy nie orzeknie o winie lub braku winy, tylko sprawdzi, czy w trakcie postępowania nie doszło do uchybień. Jeśli taki przypadek będzie miał miejsce, to sprawa trafi do ponownego rozpatrzenia.

Więcej o: