Cristiano Ronado domaga się wielkich pieniędzy za oskarżenia o gwałt. "Rażące nadużycia"

626 tys. dolarów - takiej kwoty od prawnika Kathryn Mayorgi domaga się Cristiano Ronaldo. Portugalczyk oczekuje zwrotu kosztów obrony przed oskarżeniami o gwałt.

Sprawa, która ciągnęła się od kilku lat, ostatecznie zakończyła się 10 czerwca. To wtedy sędzina Jennifer Dorsey orzekła, że Cristiano Ronaldo nie zostanie postawiony w stan oskarżenia o gwałt. 

Zobacz wideo Tajemnica kortów Wimbledonu. Dlaczego tak bardzo różnią się od innych?

Sędzina oddaliła pozew o gwałt, ponieważ uznano, że prawnik Kathryn Mayorgi opierał się na skradzionych dokumentach, które wyciekły do internetu. Sędzina stwierdziła, że mecenas Leslie Mark Stovall "rażąco obchodził właściwy proces sądowy", dodając, że działał on w "złej wierze" poprzez wielokrotne używanie dokumentów wątpliwego pochodzenia.

Barcelona rozważa odpuszczenie w sprawie DembeleDembele odchodzi z Barcelony. Kontrakt wygasa w czwartek. Może trafić do Premier League

Sędzina, tak samo jak wcześniej policja z Las Vegas, stwierdziła, że oskarżeń Mayorgi nie można potwierdzić "ponad wszelką wątpliwość", a wspomniane dokumenty nie mogą być wystarczającymi dowodami w sprawie. Dlatego też Ronaldo nie został postawiony w stan oskarżenia, a sprawa została całkowicie odrzucona.

Ronaldo domaga się pieniędzy od prawnika Mayorgi

W 42-stronnicowym orzeczeniu sędzina przyznała, że brak możliwości ponownego przedłożenia sprawy jest surową decyzją, jednak zdecydowano, że w tej sprawie to Ronaldo jest ofiarą. Ofiarą prawnika Mayorgi, który teraz może ponieść poważne konsekwencje.

Reprezentujący Portugalczyka prawnicy domagają się od Stovalla aż 626 tys. dolarów. To kwota, jaką Ronaldo miał zapłacić za obronę przed fałszywymi oskarżeniami. Prawnicy piłkarza domagają się, by Stovall sam zapłacił całą kwotę. 

"Biorąc pod uwagę nadużycia i rażące wykroczenia Stovalla, powinien on być osobiście odpowiedzialny za zapewnienie Ronaldo zwrotu kosztów za konieczność obrony przed jego dokuczliwym i złym zachowaniem" - czytamy w uzasadnieniu. Prawnik Mayorgi ma czas do 8 lipca na odniesienie się do zarzutów.

Carlos AlcarazAlcaraz ma tajną broń na Wimbledon. "Mam nadzieję, że to się będzie podobało"

Oskarżenia kobiety względem Ronaldo po raz pierwszy opublikował "Der Spiegel" w 2017 roku. Mayorga twierdziła, że Portugalczyk zgwałcił ją osiem lat wcześniej w trakcie wakacji w Las Vegas. W 2010 roku kobieta miała podpisać ugodę, na mocy której miała otrzymać 375 tysięcy dolarów w zamian za milczenie. W kolejnych latach Mayorga domagała się nawet 56 milionów funtów odszkodowania.

Piłkarz od początku odpierał zarzuty, twierdząc, że jest niewinny. W lipcu 2019 roku sąd umorzył postępowanie z braku dowodów. Kilkanaście dni temu sprawa została oddalona raz na zawsze.

Więcej o: