Wieczysta walczy o awans do III ligi. A potem hitowe mecze. "Mam znajomości"

- Obojętne, jaka to liga, to jednak przed nami baraż. Walka o awans. I jest to pewien zastrzyk adrenaliny dla każdego trenera i piłkarza - mówi w rozmowie z TVP Sport Franciszek Smuda przed pierwszym meczem barażowym Wieczystej Kraków o awans do III ligi. Szkoleniowiec opowiedział też o planowanych sparingach z ekipami z La Liga i Serie A.

Przed piłkarzami Wieczystej Kraków najważniejsze spotkania w sezonie. 25 i 28 czerwca zawodnicy Franciszka Smudy zmierzą się w dwumeczu barażowym o awans do trzeciej ligi z drużyną rezerw Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Niedawno obie drużyny zmierzyły się w finale małopolskiego Pucharu Polski. Wówczas lepsza okazała się Wieczysta, która wygrała 2:1. 

Zobacz wideo Lewandowski numerem jeden na liście życzeń Barcelony? Potwierdza kataloński dziennikarz

Wieczysta Kraków staje do walki o III ligę. A potem sparingi z klubami Serie A i La Liga

Franciszek Smuda uważa jednak, że nie można porównywać wspomnianego meczu z nadchodzącą walką o awans. Przed pierwszym spotkaniem legendarny trener udzielił wywiadu dla TVP Sport, w którym opowiedział o towarzyszących mu emocjach. 

Szymon Żurkowski podczas prezentacji zawodnika po wypożyczeniu do Empoli z Fiorentiny.  Źródło: Twitter.com/EmpoliCalcio; 2020Zwrot akcji ws. transferu Żurkowskiego? Już wszystko miało być dograne

- Absolutnie nie można porównywać pucharu z tymi meczami barażowymi. Tam był tylko jeden mecz, a w takiej sytuacji czasem rządzi przypadek. OK, tym razem nie rządził, bo wygraliśmy 2:1, a powinniśmy wygrać 7:0, bo tyle mieliśmy niewykorzystanych stuprocentowych sytuacji. Baraże to trochę jak europejskie puchary. Są dwa mecze, więc pojawia się spekulacja. Jedni chcą jak najmniej przegrać, drudzy jak najwyżej zwyciężyć - zauważa Smuda. - Jeśli pierwszy mecz ci nie wyjdzie, w drugim możesz to odrobić - dodaje. 

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

74-latek to jeden z najbardziej doświadczonych i utytułowanych polskich szkoleniowców. Widzew Łódź prowadził w Lidze Mistrzów, a reprezentację Polski na mistrzostwach Europy. Przyznaje jednak, że wciąż towarzyszy mu pewien stres związany z grą prowadzonej przez niego drużyny. Szczebel rozgrywkowy nie ma tu znaczenia. - Obojętne, jaka to liga, to jednak przed nami baraż. Walka o awans. I jest to pewien zastrzyk adrenaliny dla każdego trenera i piłkarza. Nawet dla tych, którzy grali w Ekstraklasie czy reprezentacji - stwierdził. 

Po rozegraniu baraży Wieczystą Kraków czeka zgrupowanie w Austrii w dniach 15-23 lipca. Zespół Franciszka Smudy rozegra wówczas kilka sparingów z imponującymi rywalami, takimi jak włoska Genoa, czy Real Mallorca z La Liga. To właśnie trener Smuda stoi za zorganizowaniem tych meczów. 

- Ja wciąż mam pewne znajomości. Ci, którzy dogadywali te sparingi, znają mnie i wiedzą, że nie będę grał z jakimiś "ogórami". OK, dziś jesteśmy tylko w IV lidze, ale w piłkę grać potrafimy. Myślę, że na rywali działała moja obecność, ale też piłkarzy z przeszłością w Ekstraklasie, jak Peszko czy Majewski - podsumował. 

Maciej RybusOd Łowicza do Moskwy. Rybus jest wyklęty. "To nie mieści się w głowie"

Więcej o: