Bruno Fernandes w przeszłości grał głównie w Serie A, gdzie reprezentował barwy takich zespołów jak Sampdoria i Udinese. Portugalczyk w 2020 roku przeniósł się ze Sportingu Lizbona do Manchesteru United. W minionym sezonie rozegrał w angielskim klubie 46 meczów, w których strzelił 10 goli i zaliczył 14 asyst. Pomocnik jest także reprezentantem Portugalii. W kadrze narodowej zagrał 46 razy, ośmiokrotnie pokonując bramkarzy rywali.
W czwartek angielskie media obiegł filmik, który został nakręcony jeszcze w czasie trwania sezonu. Alex Telles, inny piłkarz Manchesteru United, wziął udział w kampanii marketingowej, której celem było pokazanie dnia z jego życia. Kamery śledziły piłkarza aż do centrum treningowego, gdzie pojawił się Bruno Fernandes. Pomocnik był wyraźnie niezadowolony z tego, że jego kolega z zespołu kręci film tuż przed treningiem i szybko dał o tym znać. - Jesteście tu, by grać w piłkę, a nie kręcić filmy. Filmujcie mojego ch**a - krzyknął Bruno Fernandes.
Zachowanie Portugalczyka wywołało poruszenie w sieci. Kibice w większości bronią Fernandesa, twierdząc, że był to tylko żart. "Przecież to było sarkastyczne", "On tylko żartował", "Dlaczego tak wiele osób, nie zdaje sobie sprawy z tego, że to zwykłe dowcipy, jakie często mają miejsce w szatni" - piszą fani.
Inni z kolei zwrócili uwagę na zdolności przywódcze portugalskiego pomocnika. "Fernandes ma bardzo dobre podejście", "Jest prawdziwym liderem" - dodają kibice.
Więcej tego rodzaju treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.