Węgrzy piszą o "meczu stulecia". Nawet Orban wparował do szatni

Reprezentacja Węgier pokonała Anglię po raz drugi w tej edycji Ligi Narodów. Zespół prowadzony przez Marco Rossiego nie miał litości dla wicemistrzów Europy i wygrał aż 4:0. Media na Węgrzech rozpływają się nad grą swojej reprezentacji i nie mają wątpliwości: to był mecz stulecia.

Reprezentacja Anglii była tylko tłem dla Węgrów, którzy na Molineux Stadium grali jak natchnieni. Aaron Ramsdale finalnie musiał aż czterokrotnie wyciągać piłkę z siatki, a kadra prowadzona przez Garetha Southgate'a kończyła spotkanie w "dziesiątkę" po dwóch żółtych kartkach Johna Stonesa. Portal OptaJoe zauważył, że Anglia przegrała co najmniej czteroma bramkami w meczu na własnym stadionie po raz pierwszy od marca 1928 roku. Wtedy Anglicy przegrali aż 1:5 ze Szkocją.

Zobacz wideo Wypowiedź Kamila Glika po meczu z Holandią. "Poświęciłem nawet Serie A, żeby pojechać na mundial"

"Mecz stulecia". Węgierskie media zachwycone grą kadry Marco Rossiego

Węgierskie media rozpływały się nad grą kadry prowadzonej przez Marco Rossiego w meczu z Anglią (4:0). "To był mecz stulecia, a Anglicy zostali upokorzeni. To niesamowity wieczór i historyczny sukces. Długo nie byliśmy w stanie wygrać z Anglią u siebie, a wisienką na torcie jest to, że teraz zrobiliśmy to dwukrotnie w dziesięć dni. Dziwnie o tym pisać, ale po pierwszym golu Węgrów Anglicy już nie mieli praktycznie żadnych szans. Anglicy byli zdumieni" - pisze portal origo.hu.

"Reprezentacja Węgier do tej pory spisywała się dobrze w grupie śmierci Ligi Narodów, a przed meczem w Wolverhampton spodziewano się walki o drugie miejsce. Rywale dłużej byli przy piłce w drugiej połowie, ale nie doprowadzili do żadnej poważniejszej sytuacji. Kadra nie zatrzymała się po trzecim golu i dzięki spokojnemu podbiciu Daniela Gazdaga na tablicy wyników było już 4:0. Cuda trwają nadal" - tak mecz z kolei opisuje portal higisport.hu.

Z kolei portal nemzetisport.hu poinformował, że premier Viktor Orban gratulował kadrze Węgier po zakończeniu spotkania w szatni. - Rzadko zdarza mi się przebywać w szatni, ale na prośbę kapitana Adama Szalaia pogratulowałem zwycięstwa, a atmosfera w szatni była nie do opisania - mówił Orban.

"Nawet jeśli media tego wystarczająco nie zrobiły, to kibice byli bardzo zainteresowani meczem z Anglią i wszystkie bilety zostały wyprzedane. Kadra wykorzystała swoją pierwszą okazję w meczu, a obóz węgierski oszalał. Wymowne było to, że rezerwowi w kadrze Anglii zaczęli się rozgrzewać już po 30 minutach. Węgry przeszły we wtorkowy wieczór do historii. Mamy nadzieję, że ta świetna passa będzie kontynuowana we wrześniu" - dodaje nemzetisport.hu.

Reprezentacja Węgier jest liderem grupy A3 w Lidze Narodów z siedmioma punktami i ma punkt więcej od Niemców, którzy zdeklasowali 5:2 Włochów. Kadra prowadzona przez Marco Rossiego zagra we wrześniowych meczach turnieju z Niemcami (23 września) oraz Italią (26 września).

Więcej o: