Minister sportu wprost o decyzji Rybusa. "Jego prawo". Dostało się też Piekarskiemu

Minister sportu Kamil Bortniczuk zabrał głos w sprawie Macieja Rybusa i jego decyzji o pozostaniu w Rosji. Polityk skrytykował m.in. wypowiedzi agenta piłkarza, Mariusza Piekarskiego.

Maciej Rybus zdecydował się nie przedłużać wygasającego kontraktu z Lokomotiwem Moskwa. Wydawało się, że reprezentant Polski opuści Rosję po tym, jak Mariusz Piekarski zdradził, że defensor może kontynuować karierę w Grecji lub Turcji. Ostatecznie Rybus zdecydował się pozostać w Premier Lidze i podpisał dwuletni kontrakt ze Spartakiem Moskwa. - Udało się i jestem bardzo zadowolony. Moja rodzina jest szczęśliwa. Od dawna jestem w Rosji, więc rozważałem tę opcję - mówił Rybus po podpisaniu kontraktu ze Spartakiem.

Zobacz wideo Wypowiedź Kamila Glika po meczu z Holandią. "Poświęciłem nawet Serie A, żeby pojechać na mundial"

Politycy zareagowali na decyzję Rybusa. Minister sportu uderzył w Piekarskiego

Jego decyzja wywołała burzę w mediach społecznościowych. Na Rybusa i jego agenta wylała się fala krytyki nie tylko ze strony kibiców i dziennikarzy, ale również polityków. Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk na Twitterze zaapelował o interwencję do MSWiA. Z kolei Marcin Przydacz, wiceszef MSZ napisał, że "nie ma już nic bardziej żenującego, niż zasłanianie się dobrem rodziny, gdy chodzi po prostu o duże pieniądze".

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Głos w tej sprawie zabrał również minister sportu Kamil Bortniczuk. "Maciej Rybus wybrał 'kasę i spokój w domu', w miejsce szacunku w Polsce i szans na grę w reprezentacji. Jego prawo. Dorabianie do tego wyboru ideologii przez menedżera - poniżej wszelkiego poziomu" – napisał na Twitterze.

Przypomnijmy, że burzę w polskich mediach wywołał nie tylko sam transfer Rybusa, ale również słowa jego agenta Mariusza Piekarskiego. Twierdził on, że rodzina Rybusa nie czułaby się w Polsce bezpiecznie i mogłaby być szykanowana, a w Rosji nic im nie grozi. Przywoływał nawet morderstwo prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. - Nikt nie zapewni bezpieczeństwa nikomu. Pan prezydent Gdańska też wchodził na scenę uśmiechnięty (...) i już z tej sceny nie zszedł - mówił w programie "Pogadajmy o piłce".

Jaka będzie przyszłość Rybusa w kadrze? "- Przecież on jest Polakiem, o tym czy gra w kadrze powinna decydować tylko forma sportowa – słyszymy, gdy pytamy o sprawę Rybusa w PZPN. Ważni ludzi w związku przekonują nas, że żadnego ostracyzmu lewego obrońcy być nie powinno. Zresztą Rybus jest w normalnym kontakcie ze swymi kolegami, w reprezentacji nikt nie ma do niego żadnych pretensji. Z Czesławem Michniewiczem też rozmawia często. Jak słyszymy to, czy zawodnik znajdzie się wśród powołanych na wrześniowe zgrupowanie, powinno zależeć tylko od selekcjonera i jego sportowej koncepcji" – pisał na Sport.pl Kacper Sosnowski.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.