Kibice Ruchu Chorzów wyszli na ulice. Mają dość. Czarny protest z trumną

Od świętowania awansu do I ligi po tzw. czarny protest. Kibice Ruchu Chorzów znów wyszli na ulicę, bo od 12 lat nie mogą doczekać się nowego stadionu. Pojawiły się konkretne hasła i trumna z napisem "Marzenia chorzowian 2010-2022".

Ruch Chorzów, który od 2019 roku grał w III polskiej lidze, dwa lata temu wywalczył awans do II ligi i po ledwie roku znów udało się zagrać w sezonie na tyle dobrze, aby przenieść się na zaplecze ekstraklasy. W decydującym meczu Ruch rozbił Motor Lublin 4:0 u siebie, a kibice na Śląsku mieli powody do świętowania.

Zobacz wideo Po meczu z Belgią. Kolejny gol przeciwko Polsce po stracie Roberta Lewandowskiego?

Kibice Ruchu Chorzów domagają się nowego stadionu

Sama celebracja nie trwała zbyt długo i zamieniła się w tzw. czarny protest. A to wszystko z powodu stadionu. W I lidze Ruch ma grać na obiekcie przy ul. Cichej 6. Fani są jednak niezadowoleni i chcą, aby miasto wybudowało nowy stadion, który kilka lat temu został obiecany przez władze miasta. 

Spain Czech Republic Nations League SoccerWpadka Portugalii w Lidze Narodów. Koncert Haalanda. Hiszpanie z awansem [WYNIKI]

W pogodną niedzielę zebrało się kilkaset osób, które przemaszerowały pod Urząd Miasta. Wykrzykiwali, a w rękach mieli transparenty z ostrymi hasłami: "Kołodziej złodziej stadionu", czy "Trzy kampanie kłamstw". To ostatnie odnosi się do prezydenta Chorzowa Andrzeja Kotali, który nowy stadion obiecywał już podczas kampanii wyborczej w 2010 roku. Na razie postawił jednak tylko makietę przyszłego stadionu.

Podczas protestu fani Ruchu mieli ze sobą także trumnę z napisem "Marzenia chorzowian 2010-2022". Prezydent tym razem nie postanowił wyjść do protestujących. Zupełnie inaczej było w 2019 roku, kiedy chorzowianie także wyrażali swój żal.

- Czwarta manifestacja kibiców Ruchu w sprawie stadionu dobiegła końca. Wzięło w niej udział około 1000 osób. Niestety Andrzej Kotala ma w powiązaniu kibiców i nie wyszedł do nas porozmawiać. Jak wasze wrażenia? - pytał na Twitterze Szymon Michałek, działacz społeczny, kibic Ruchu Chorzów i inicjator sektora rodzinnego.

O stadionie przed ponad rokiem w rozmowie z interia.pl odniósł się Kotala. - Stadion dla Ruchu cały czas ma szanse powstać. To jedno z moich wielu marzeń. Budowa została odłożona w czasie ze względu na sytuację, w której miasto się znajduje - mówił prezydent Chorzowa. Jak widać po reakcji kibiców, wciąż nie widać realnych kroków.

Obecny Stadion Ruchu został zbudowany w 1935 roku. Od tego czasu przeszedł zaledwie kilka niewielkich renowacji. Jego aktualna pojemność to 9300 miejsc.

Więcej o: