Władysław Waszczuk okradziony przez "rosyjskie orki". "Splądrowana pamięć"

Legendarny ukraiński piłkarz Władysław Waszczuk został okradziony przez Rosjan. Z jego domu w Hostomelu zniknęło wiele pamiątek. - Zachowują się jak orki - stwierdził Waszczuk, cytowany przez portal sport.ua.

Inwazja Rosji na Ukrainę trwa od 24 lutego tego roku. Rosja ogłosiła przejęcie kontroli nad południowo-wschodnią Ukrainą, a obecnie najbardziej zaciekłe walki toczą się w okolicach Popasnej czy Siewierodoniecka. Najeźdźca nie ma żadnej litości i niszczy niemal wszystko, co spotka na swojej drodze. Rosjanie na przełomie marca i kwietnia przejęli posiadłość należącą do Ołeksandra Usyka i zniszczyli część okolicy.

Zobacz wideo "Nikt z Bayernu nie dzwonił. Lewandowski nie miał pretensji". Rozmowa z Jakubem Kwiatkowskim

Rosjanie splądrowali dom byłego reprezentanta Ukrainy. "Jak orki"

Władysław Waszczuk, były legendarny piłkarz, ukrywał się w piwnicy swojego domu w Hostomelu przez kilkanaście dni, a potem uciekł w bezpieczne miejsce. Okazało się, że Rosjanie splądrowali mieszkanie 63-krotnego reprezentanta Ukrainy, w szczególności z licznych pamiątek po karierze piłkarskiej. - Utrzymywałem kontakt z sąsiadami. Pytałem o dom, który z każdym dniem stawał się coraz bardziej zniszczony. Moje wszystkie pamiątki zostały skradzione. Rosjanie zachowują się jak orki i niczego nie zostawili - mówił Waszczuk, cytowany przez portal sport.ua.

- Skradziono moje medale z dziewięciu mistrzostw Ukrainy z Dynamem Kijów, sześć medali z Pucharu i Superpucharu Ukrainy. Poza tym zabrali kolekcję koszulek, a nawet artykuły prasowe o moim jedynym golu w reprezentacji. Pamięć o mojej karierze piłkarskiej została splądrowana, może już sprzedana. Nie mogę zasnąć z tego powodu - dodał były obrońca ukraińskiej kadry, który w sezonie 2003/2004 miał epizod w barwach Spartaka Moskwa.

Władysław Waszczuk jest wychowankiem Dynama Kijów i zakończył piłkarską karierę w 2011 roku. Defensor zdobył jedyną bramkę w reprezentacji Ukrainy w meczu z Islandią w 1999 roku.

Więcej o: