Ukraińskie media komentują porażkę w barażu. "Czas płakać z bólu"

- Rosjanie mogą zhakować transmisję meczu na oll.tv, ale nigdy nie złamią Ukraińców. A reprezentacja Rosji została po prostu wyrzucona ze stawki, bo Polacy nawet nie chcieli iść na to samo boisko z agresorem - pisze na swoim blogu ukraińska dziennikarka Irina Kozyupa.

Reprezentacja Ukrainy nie zagra na mistrzostwach świata bo w finale baraży przegrała w Cardiff 0:1 z Walią po samobójczym golu Andrija Jarmołenki. - Ukraińcy byli lepsi, ale bardzo nieskuteczni. Absolutnym bohaterem Walijczyków i koszmarem Ukraińców został bramkarz gospodarzy, Wayne Hennessey, który dał swojej drużynie awans na mundial po 64 latach - pisał Paweł Karpiarz, dziennikarz Sport.pl.

Cristiano RonaldoRonaldo się nie zatrzymuje. Portugalczyk śrubuje rekord reprezentacyjnych goli

"Mogą zhakować transmisję meczu, ale nigdy nie złamią Ukraińców"

Mimo braku awansu na mistrzostwa świata, Ukraińcy są dumni ze swojego zespołu. - Reprezentacja Ukrainy nie zasłużyła na taką porażkę. Ten zespół to nasza duma. Kiedy dziś drużyna narodowa zaczęła śpiewać hymn Ukrainy z wielkimi niebiesko-żółtymi flagami, po twarzy popłynęły mi łzy. Po prostu płakałam, wspominając wszystkie 100 dni wojny i wszystko, przez co musiał przejść nasz kraj i każdy Ukrainiec - napisała na swoim blogu Irina Kozyupa, dziennikarka "Tribuna", której brat też walczy na wojnie.

- Naprawdę potrzebowaliśmy tego zwycięstwa i mistrzostw świata. Wyobraźcie sobie przez chwilę – reprezentacja narodowa, która znajduje się w epicentrum wojny, gra w takim turnieju. Już milion razy wszyscy mówili, że teraz reprezentacja i piłka nożna dla Ukraińców to coś znacznie więcej. W ostatnich dniach dużo rozmawiałam z naszymi bohaterami i mieszkańcami. Nie mają gazu, wody i często światła i  są zdenerwowani, że nie mogą oglądać reprezentacji Ukrainy, bo drużyna narodowa jest tym, co wszystkich jednoczy, daje pozytywne emocje i poczucie dumy - dodała Irina Kozyupa.

Dziennikarka nawiązała też do rosyjskiego ataku hakerskiego podczas meczu Walia - Ukraina. W trakcie transmisji rosyjscy hakerzy włamali się na platformę oficjalnego nadawcy meczu OLL.TV. Zmienione zostały logotypy kilku kanałów (w tym "Football 1" i "Football 2"), a także z jakiegoś powodu flag Walii i Ukrainy na logo "Russia 1".

- I jeszcze jedno – Rosjanie mogą zhakować transmisję meczu na oll.tv, ale nigdy nie złamią Ukraińców. A reprezentacja Rosji została po prostu wyrzucona ze stawki, bo Polacy nawet nie chcieli iść na to samo boisko z agresorem. Przed nami jeszcze wiele meczów i wiele wspaniałych zwycięstw. A Rosjanie na zawsze pozostaną okupantami w zbiorowej pamięci świata - przyznała Irina Kozyupa.

Wierzy również, że wojna wkrótce się skończy.

- Porażka z Walią (0:1) jest niezasłużona i gorzka. Płaczę razem z Karavaevem i całym zespołem. Ale nie wstydzę się tego meczu. Szacunek dla wszystkich zawodników, sztabu szkoleniowego i kibiców. Już niedługo nasza drużyna znów wyjdzie na boisko. Na trybunach kibice będzie śpiewać "Z-S-U" [skrót od ukraińskie siły zbrojne - red.], a zawodnicy zaśpiewają hymn Ukrainy. A nasze główne zwycięstwo jest o jeden dzień bliżej - podsumowała Kozyupa. 

Dumni z postawy Ukraińców są też dziennikarze portalu Sport.ua.

- Cierpcy, ale nie mniej dumni i gorliwi Ukraińcy przeżywają obecnie kolejny atak agresji na nasz kraj. Niektórzy twierdzą, że mówienie o piłce nożnej w tak trudnym czasie jest niewłaściwe, ale doświadczenie zwycięskiego meczu Ukrainy ze Szkocją pokazało coś przeciwnego. Dzięki temu sukcesowi „niebiesko-żółtych" nie tylko udało się dodać trochę endorfin do naszego życia, ale też drużyna Ołeksandra Petrakowa wywalczyła też możliwość gry z Walią. Niestety, decydująca bitwa jest przegrana - pisze Sport.ua.

Załamany po meczu z Walią był Roman Jaremczuk, napastnik reprezentacji Ukrainy.

- Nigdy nie sądziłem, że piłka nożna może boleć. Czas łez i nieosiągalnych marzeń. Chcieliśmy uśmiechać i się płakać tylko łzami radości. Czas jednak płakać z bólu. Ale jestem dumny, że jestem Ukraińcem, bo jesteśmy przykładem dla wszystkich. Nie poddajemy się, bez względu na trudną sytuację. Los uśmiechnie się do nas, młodzi bracia - napisał Jaremczuk na Instagramie.

 

Faul na JarmołenceUkraiński sędzia broni Mateu Lahoza. Niespodziewane stanowisko ws. rzutu karnego

- Z wysoką głową i niesamowitą dumą! Jestem dumny z narodowej reprezentacji Ukrainy i naszych najwierniejszych fanów na świecie! Udowodniłaś, że zawsze będziemy walczyć do końca, nie użalając się nad sobą! Nie wszystko w życiu zależy od wyniku! Ruszajmy razem do kolejnych zwycięstw! Chwała Ukrainie! - dodał Andrij Szewczenko, były trener i znakomity piłkarz reprezentacji Ukrainy.

 
Więcej o: